Biblia. Albo ta Księga będzie trzymała Cię z dala od grzechu, albo grzech będzie Cię trzymał z dala od tej Księgi (1P 1,18-25)

Najmilsi:

Wiecie, że z waszego odziedziczonego po przodkach złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy. On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu.

Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej, jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie. Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa. Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, słowo zaś Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę. (1P 1,18-25)

Chyba w ciemno możesz obstawić, co mnie najbardziej poruszyło w tym fragmencie. Tak, masz rację. Jest to zdanie

Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa.

W greckim tekście wygląda to tak:

διὰ λόγου ζῶντος θεοῦ καὶ μένοντος (dia logou dzontos theou kai menontos)

Kluczowy jest tu przyimek διὰ (dia), który przetłumaczono w tym kontekście  jako „dzięki”. W mądrych komentarzach wyczytałem, że św. Piotr używa go także, gdy mówi o zmartwychwstaniu Jezusa:

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez διὰ (dia),  powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei (1P 1,3)

Wcześniej Autor odnosi to maleńkie słówko do Zmartwychwstania, teraz zaś do Słowa. Mówi Ci to coś? Bo mi dużo i wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

Bez Biblii ani rusz. Po prostu nie da się! Rola Słowa Bożego w narodzeniu chrześcijanina do życia odpowiada roli zmartwychwstania. Taką prawdę głosi dane nam dzisiaj Słowo Boże. Zatem Bóg zrodził nas do życia, powiedzmy sobie precyzyjniej, do prawdziwego życia swoim Słowem.

Czujesz, że śmierć panoszy się Twoim życiu, że powoli umierają w Tobie chęci, zapał? Widzisz, że Twoje dobre relacje słabną i boisz się, że chylą się ku upadkowi?  Weź Biblię i czytaj ją, bo tam jest życie, tam jest lekarstwo, tam jest prawda. Chcesz żyć? Żyj Słowem, a kiedyś zmartwychwstaniesz do prawdziwego, pełnego życia z Bogiem i w Bogu.

Biblia. Albo ta Księga będzie trzymała Cię z dala od grzechu, albo grzech będzie Cię trzymał z dala od tej Księgi. Wybór – jak zawsze – należy do Ciebie.

Amen!

Niech Bóg Cię błogosławi i… łap się za Biblię + 🙂

Foto, Flickr, Common Creative, https://www.flickr.com/photos/golden_ribbon/

Podobne wpisy:

  • Elżbieta

    Dziękuję księże za ten poruszony wspaniały temat,aż mi się serce raduje.Pismo Święte to żywe Słowo Boga,trzeba się nim karmić każdego dnia.Biblia to najpiękniejsza księga świata.

  • Abra Kadabra

    Niestety im więcej czytam Biblię tym znajduję w niej więcej
    nieścisłości. W zasadzie Stary Testament jest nimi przepełniony weźmy
    choćby „żelazne rydwany”. Księga Sędziów 1,19 i zestawmy to z np. Łk 1,
    30.37 (dla Boga nie ma nic niemożliwego).

    Księga Sędziów 1,19

    „Zdobył
    też Juda Gazę i jej okolice, Aszkelon i jego okolice oraz Ekron i jego
    okolice. 19 A Pan był z Judą. Wziął potem Juda w posiadanie góry,
    natomiast nie usunął z posiadłości mieszkańców doliny, ponieważ mieli
    żelazne rydwany. ”

    W zestawieniu z Łk 1, 37:

    „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”
    Albo dla Niego wszystko jest możliwe albo, jak widać, nie. Jawne zaprzeczenie wszechmocy.

    Czy
    też 2 Księga Samuela 6,6. Jakiś biedak w odruchu bezwarunkowym dotyka
    Arki i … trach po nim – gdzie jest to Boże Miłosierdzie? Filistyni
    porywając Arkę jakoś nie padali pokotami. Pomijając już nakazy
    mordowania bez wyjątku, dzieci, kobiet, nienarodzonych dzieci i w
    zasadzie wszystkiego co się rusza w podbijanym Kannanie, poprzez nakazy
    mordowania każdego kto myśli inaczej, że już nie wspomnę o kobiecie,
    która publicznie dotknie nawet niechcący przyrodzenia męża.

    Księga Powtórzonego Prawa 25:11-12

    „Jeśli
    się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona
    jednego z nich i – chcąc wyrwać męża z rąk bijącego – wyciągnie rękę i
    chwyci go za części wstydliwe, odetniesz
    jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.”

    Skoro całe „Słowo Boże” jest natchnione to każdy jego fragment również np. „nie pozwolisz żyć czarownicy” Ks.

    Wyjścia
    9:8-13 itp. tyko jak pogodzić to z Nowotestamentowym miłosierdziem?
    Czasem słyszę, że to metafory, niektórzy sugerują, że abym zrozumiał
    muszę znać historię, teologię a najlepiej hebrajski i powinienem czytać
    opracowania Starego Testamentu. Skoro to metafory, często chyba
    wielopoziomowe to dlaczego Jezus mówi:

    „Wasza mowa niech będzie: „Tak – tak, nie – nie”. Po co mam czytać Pismo skoro i tak nie mam szans go zrozumieć?
    Dopóki
    Go nie czytałem żyłem w błogiej nieświadomości, że jest Ono dla każdego
    przeciętnego człowieka do przyswojenia bez potrzeby zatrudniania sztabu
    interpretatorów, historyków i teologów. Po co Bóg „natchnął” coś
    bezużytecznego dla przeciętnego śmiertelnika. Tylko proszę niech ksiądz
    nie pisze o tym, że ST był jedynie dla ówczesnych żydów że był dla nich
    rewolucyjny, Jezus nakazuje przestrzegania wszystkich przykazań co do
    joty.

    Im bardziej czytam ST tym bardziej moja wiara przestaje istnieć.

  • Abra Kadabra

    Niestety im więcej czytam Biblię tym znajduję w niej więcej nieścisłości. W zasadzie Stary Testament jest nimi przepełniony weźmy
    choćby „żelazne rydwany”. Księga Sędziów 1,19 i zestawmy to z np. Łk 1, 30.37 (dla Boga nie ma nic niemożliwego).

    Księga Sędziów 1,19

    „Zdobyłteż Juda Gazę i jej okolice, Aszkelon i jego okolice oraz Ekron i jego okolice. 19 A Pan był z Judą. Wziął potem Juda w posiadanie góry,
    natomiast nie usunął z posiadłości mieszkańców doliny, ponieważ mieli żelazne rydwany. ”

    W zestawieniu z Łk 1, 37:

    „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”
    Albo dla Niego wszystko jest możliwe albo, jak widać, nie. Jawne zaprzeczenie wszechmocy.

    Czyteż 2 Księga Samuela 6,6. Jakiś biedak w odruchu bezwarunkowym dotyka Arki i … trach po nim – gdzie jest to Boże Miłosierdzie? Filistyni
    porywając Arkę jakoś nie padali pokotami. Pomijając już nakazy mordowania bez wyjątku, dzieci, kobiet, nienarodzonych dzieci i w
    zasadzie wszystkiego co się rusza w podbijanym Kannanie, poprzez nakazy mordowania każdego kto myśli inaczej, że już nie wspomnę o kobiecie,
    która publicznie dotknie nawet niechcący przyrodzenia męża.

    Księga Powtórzonego Prawa 25:11-12

    „Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i – chcąc wyrwać męża z rąk bijącego – wyciągnie rękę i
    chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.”

    Skoro całe „Słowo Boże” jest natchnione to każdy jego fragment również np. „nie pozwolisz żyć czarownicy” Ks.

    Wyjścia 9:8-13 itp. tyko jak pogodzić to z Nowotestamentowym miłosierdziem? Czasem słyszę, że to metafory, niektórzy sugerują, że abym zrozumiał
    muszę znać historię, teologię a najlepiej hebrajski i powinienem czytać opracowania Starego Testamentu. Skoro to metafory, często chyba wielopoziomowe to dlaczego Jezus mówi:

    „Wasza mowa niech będzie: „Tak – tak, nie – nie”. Po co mam czytać Pismo skoro i tak nie mam szans go zrozumieć?
    Dopóki Go nie czytałem żyłem w błogiej nieświadomości, że jest Ono dla każdego przeciętnego człowieka do przyswojenia bez potrzeby zatrudniania sztabu interpretatorów, historyków i teologów. Po co Bóg „natchnął” coś bezużytecznego dla przeciętnego śmiertelnika. Tylko proszę niech ksiądz
    nie pisze o tym, że ST był jedynie dla ówczesnych żydów że był dla nich rewolucyjny, Jezus nakazuje przestrzegania wszystkich przykazań co do
    joty.

    Im bardziej czytam ST tym bardziej moja wiara przestaje istnieć.