Czy jestem minimalistą? (Mt 7,6.12-14)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.

Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!» (Mt 7,6.12-14)

Już kolejny dzień z rzędu nie wiem, co mam napisać, żeby nie wdawać się w jakieś niepotrzebne analizy językowe i nie dzielić „włosa na czworo”, ale znaleźć istotę przesłania Ewangelii. Po raz kolejny słowa Jezusa po prostu nie wymagają komentarza. Bo jaki komentarz można napisać do słów „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków”? Skoro Jezus streszcza cały Stary Testament w jednym konkretnym i praktycznym zdaniu, to po co to rozwijać?

Myślę, że to, co wymaga komentarza, jest zawarte w kolejnym zdaniu. „Wchodźcie przez ciasną bramę”. Mam kilku znajomych, którzy w swoim życiu, pracy i relacjach ze znajomymi są minimalistami, to znaczy robią tylko tyle, ile muszą lub wymaga od nich pracodawca, i nic więcej.

Jezus w dzisiejszej  Ewangelii każe nam dzisiaj zrobić coś dużo więcej. Nie tylko nie każe nam nie wyrządzać krzywdy bliźnim, ale każe ich traktować tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani. Przyznam, że ja chciałbym umieć tak postępować. Ciągle sprawia mi to problem…

Ale to nie koniec. Chcesz osiągnąć życie wieczne? Szukaj bramy prowadzącej do niego. Ale nie wystarczy jakakolwiek brama, musisz znaleźć wąską, bo tylko przez nią można wejść do życia.

Czy ja nie jestem minimalistą? Czy nie oczekuję, że wystarczy nie łamać Prawo Boże, by być świętym? Czy nie zadowala mnie absolutne minimum praktyk religijnych, które nie zaciąga na mnie grzechu? Czy nie chcę być po prostu zwykłym człowiekiem? Czy da się pogłębiać relację z Bogiem tylko jej nie pogarszając?

Konkret na dziś: pomyślę, co w moim życiu duchowym ciągle jest absolutnym minimum.

Zadanie na szóstkę: znajdę cztery rzeczy w moim życiu, które wymagają poprawy i zacznę proces naprawy.

Błogosławieństwo od ks. Krystiana: Niech cię błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty +

Podobne wpisy: