Skateboard Skate Skating Skater Urban Energy Concept

 Abraham (cz. 3) – Człowiek, który nie uciekł od ofiary

Jednym z moich ulubionych fragmentów w całej Biblii jest Rdz 15, 9n. Czytamy tam o zawarciu przymierza między Bogiem a Abrahamem. Słowo przymierze w samym tylko ST pojawia się aż 285 razy, więc powinniśmy na chwilę się przy nim zatrzymać, aby zrozumieć nie tylko Rdz 15, ale wszystkie perykopy, w których ono występuje. Po hebrajsku przymierze to berit, i jak każde hebrajskie słowo można je tłumaczyć na wiele sposobów. Leksykon Biblijny podaje, że: „berit miałoby pochodzić od arabskiego słowa oznaczającego (roz)cięcie (Rdz 15,9n. i Jr 34,18-19). Według Ez 20,37  jest ono pochodną akadyjskiego biritu „kajdany” (wiążące porozumienie). Innymi możliwościami tłumaczenia są odniesienia do akadyjskiego birit , co tłuaczy się jako „między” czy hebrajskiego barah „jeść” (Wj 24,9-11) lub”widzieć, dojrzeć, wybrać” w 1Sm 17,8. 

Każde z powyższych tłumaczeń rzuca pewne światło na Rdz 15, ale łatwo zauważyć, że najbliższa historii Abrahama jest pierwsza wersja mówiąca o rozcięciu. Po zmianie imienia Bóg proponuje patriarsze, aby ten wyruszył w drogę. W czasie wędrówki Wszechmogący po raz kolejny nawiązuje dialog z synem Teracha i udziela mu konkretnych wskazówek dotyczących zawarcia przymierza. Ma on wybrać nieskazitelne zwierzęta, które następnie należało przerąbać na połowy. Czynność przecinania zwierząt ofiarnych była dla starożytnych bardzo symboliczna. Oznaczała ona, że zawierane przymierze ma dotykać w obydwu stronach tego, co najgłębsze, najistotniejsze i miało stać się treścią życia osób wiążących się nim. Ponadto, gdyby ktoś nie wywiązał się z wcześniej ustalonych warunków umowy, wówczas miało się z nią stać dokładnie to samo, co  z tymi zwierzętami.

Widzimy zatem, że jest to jeden z kluczowych momentów życia Abrahama. Znakiem zawarcia przymierza miał być ogień. Do tej chwili, czyli porozcinania zwierząt ofiarnych, wszystko szło dobrze, ale Bóg nie przychodził. Obiecał, że potwierdzi zawarcie go ogniem, ale tego nie było widać.

Tym, co podziwiam w Abrahamie jest jego wytrwałość. Nie uciekł od swojej ofiary, pomimo tego, że zaczęło robić się ciemno i przyleciały drapieżne ptaki. Ojciec naszej wiary walczył z drapieżnym ptactwem i właśnie w tym powinniśmy brać z niego przykład.

Wydaje mi się, że zbyt często uciekamy i nie widzimy spełnienia się bożych obietnic w naszym życiu właśnie dlatego, że nie umiemy być cierpliwi. Narzucamy Bogu co, gdzie kiedy i jak ma zrobić. Gdy nie działa według naszych zamysłów rezygnujemy. Abraham wytrzymał czas ciemności i ataków, bo zaufał, że Bóg spełni swoją obietnicę w odpowiednim czasie i nie zawiódł się.

 

Podobne wpisy:

  • Monia

    Bòg zapłać za przybliżenie nam postaci Abrahama. Wszystkiego dobrego.