Close up of green tapioca bubbles with effect

Bądź jak Bóg (J 15,26-16,4)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.

To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem». (J 15,26-16,4)

Dlaczego w kanonie Nowego Testamentu mamy aż cztery Ewangelie? Ojcowie Kościoła czytając te dzieła wyczuli intencję Ducha Świętego, który daje chrześcijanom na każdym etapie rozwoju duchową pomoc.

Ewangelia Marka była skierowana do osób dopiero poznających chrześcijaństwo; stanowiła ona zapoznanie z najbardziej krytycznymi elementami odróżniającymi wyznawców Chrystusa od innych religii, według niektórych była skierowana przede wszystkim do osób pochodzących z pogaństwa przygotowując ich do przyjęcia sakramentu chrztu.

Ewangelia Mateusza miała być skierowana do osób pochodzących z judaizmu i już ochrzczonych. Jej celem miało być pokazanie Chrystusa jako wypełnienie całego Starego Testamentu. Z tego powodu opisy narodzenia Jezusa zawierają podobieństwa do wyzwoliciela Izraela z Księgi Wyjścia, Chrystus wygłasza pięć mów i daje „nowe prawo” Ewangelii z jego nową moralnością i nowym horyzontem religijnym.

Ewangelia Łukasza miała stanowić pomoc dla osób już utwierdzonych w wierze, których zadaniem jest głoszenie Ewangelii w swoim otoczeniu czy wręcz na wyprawach misyjnych. Z tego powodu w trzeciej Ewangelii Chrystus jest ciągle w drodze, głosząc Dobrą Nowinę i zapowiadając nowy porządek świata.

Ewangelia Jana natomiast w tym kluczu była przeznaczona dla „mistyków”, czyli chrześcijan, którzy niczym Umiłowany Uczeń spoczywają na piersi Mistrza i pozostają w bardzo bliskiej relacji z Nim. Nie zakłada to porzucenia zadania misji, wręcz przeciwnie, wraz z rozwojem duchowym wzrasta potrzeba świadczenia o Chrystusie.

Z tego też powodu Ewangelia Jana bardzo mocno podkreśla to, na czym ma polegać zadanie uczniów w świecie. Będzie ona przedłużeniem misji Chrystusa, jak to jest opisane w prostym zdaniu z J 20,21: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Chrystus nie tylko ma władzę posyłać uczniów, ale zleca im dokładnie to samo zadanie: zatrzymywanie oraz odpuszczanie grzechów (J 20,23).

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Chrystus znów uwypukla ten aspekt posłania chrześcijan. Duch Święty uwierzytelnia słowa Chrystusa i świadczy o Nim. To samo zadanie będzie udziałem także wszystkich chrześcijan. Ponieważ znają Ojca oraz Syna, będą świadczyć o Chrystusie wszędzie tam, gdzie się znajdą.

To jest przeogromna nobilitacja! Stajemy się jak Chrystus, który odpuszcza grzechy, stajemy się jak Duch Święty, który świadczy o Jezusie oraz stajemy się jak Ojciec, który jest święty. To bardzo piękne, choć trudne.

Ale, niestety, pojawia się też przysłowiowa łyżka dziegciu. Bliskości z Chrystusem towarzyszą prześladowania i wrogość. W błędzie jest ten, kto myśli, że szykany dotyczą przede wszystkim duchownych lub osoby przebywające w krajach, gdzie odsetek chrześcijan jest znikomy.

Każdy z nas na co dzień musi zmagać się z atakami złego ducha, który poprzez innych ludzi kieruje do nas liczne trudności, wyrzuty i poniżenia. Gdy takie rzeczy mnie spotykają zawsze siedzę cicho i modlę się o to, by Duch Święty oświecił mnie, co należy powiedzieć, albo oświecił osobę-nadawcę złośliwości lub przykrości. Jeżeli będę wpatrzony w Boga, święty jak On, łatwiej będzie mimo przeciwności wybaczać grzechy innym oraz taką postawą świadczyć o Chrystusie.

Tylko czy mam wystarczająco siły, by tak zrobić? Czy wolę może walczyć o swoje? Chrystus poucza nas dzisiaj, że bez współpracy z Duchem Świętym wszelkie próby ewangelizacyjne będą jedynie prezentowaniem ciekawostek lub nowinek. Niech On uzdalnia nas do stawania się prawdziwymi głosicielami mocy Bożej w świecie!

Konkret na dziś: pomodlę się do Ducha Świętego o moc w zmianie swojej postawy, by stawać się jak Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

Błogosławieństwo od ks. Krystiana: Niech cię błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty +

Podobne wpisy: