Bóg czeka na Twoją miłość

Szukasz żony? Weź prostytutkę!

Co on pisze?! Zgłupiał w tym Lublinie? :/

Na szczęście nie ja mam takie pomysły, ale… BÓG!
Historia proroka Ozeasza, którego fragment księgi dzisiaj czytamy, jest niezwykła. Bóg każe mu wziąć sobie za żonę prostytutkę Gomer. Czego on mógł się po niej spodziewać? Wierności i uczciwości? Na pewno chciał, żeby tak było, ale każdego dnia dostawał od niej coś innego. Na pewno chciał żeby się zmieniła, ale tak nie było. Dlaczego Bóg kazał swojemu wybranemu wziąć ją, a nie jakąś „porządną” kobietę?

Dlatego, że Bóg chciał przez to Izraelitom i nam coś pokazać. Tak jak Gomer zdradzała Ozeasza, a on ją przyjmował z powrotem, tak samo Bóg nas przyjmuje, gdy zdradzamy Go naszymi grzechami. Ludzie patrząc na Ozeasza pukali się głowę i pytali czemu jej nie zostawi… Nie zostawił, bo kochał…

W tym czytaniu padają takie słowa: „Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika.”

Nie wiem jak Ty, ale ja odnajduję się w tych słowach. Wiem, że łatwo mi mówić, że kocham Boga i jest dla mnie najważniejszy, ale wystarczy jakaś mała sytuacja, coś co nie pójdzie po mojej myśli i moje deklaracje wyparowują jak poranna rosa. Ale wiesz co dla mnie jest pocieszające? Tam w Ziemi Świętej rosa pojawia się praktycznie codziennie 🙂 Więc On nie zraża się tym, że ta moja miłość jest taka ulotna, tylko czeka na kolejny poranek, gdy powiem Mu: KOCHAM CIĘ i chcę razem z Tobą przeżyć ten dzień.

Bożej bliskości najbardziej doświadczają ci, którzy wiedzą, że nie mają już do kogo się zwrócić.

Tak było z celnikiem z Ewangelii. Kim on był? Zdrajcą narodu, kolaborantem, Żydem pracującym dla Rzymian. Ludzie patrzyli na niego jak Polacy w czasie II Wojny Światowej na naszych rodaków, którzy pomagali Niemcom. A obok niego idealny faryzeusz, który robił nawet więcej niż nakazywało Prawo.

Kogo Bóg zauważył i usprawiedliwił? Celnika…

Przyznam Ci się szczerze, że często czuję się jak ten celnik, który wie, że zranił i zdradził Boga i ludzi. I niejednokrotnie nie mogę pojąć jak można być tak dobrym jak On i tak często wybaczać i nie skreślać.

Nie wiem jak Ty, ale ja chcę dzisiaj mu dziękować za tę miłość. I chcę się pomodlić za tych, którzy wątpią, że jest dla nich nadzieja.

Niech Bóg Ci błogosławi 🙂 +

PS. „Córeczko, dostałem maila. Wracaj do domu.”

Podobne wpisy: