Jak budować? (Mt 7,21.24-27)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, jak ważną rolę w budowli spełnia fundament. Jest to ta część konstrukcji, na której opiera się ciężar budynku. Od wytrzymałości fundamentu często zależy stabilność i bezpieczeństwo całego obiektu. Dobrze rozumieli to już najstarsi architekci. Dlatego dzisiaj możemy się cieszyć i podziwiać między innymi wielką Piramidę Cheopsa, mającą ponad 4 500 lat, Świątynię La Danta z prekolumbijskiej osady Majów czy słynny Skarbiec Atreusza wzniesiony w pobliżu greckich Myken, który aż do II wieku był największą budowlą kopułową na świecie. Zarówno największe obiekty starożytności, jak i współczesne drapacze chmur mają ten wspólny element: solidny fundament!

W dzisiejszej Ewangelii na ten architektoniczny szczegół zwraca uwagę także sam Chrystus. Głosząc Dobrą Nowinę lubił używać porównań zaczerpniętych z codziennego życia. Przy ich pomocy często wyjaśniał i przekazywał najtrudniejsze prawdy Królestwa Bożego. Dzisiaj mówi o dwóch rodzajach budowli oraz sposobie ich konstrukcji. Cały gmach możemy osadzić na piasku bądź na skale. Pierwszy rodzaj gruntu jest niestabilny i w przyszłości naraża budynek na uszkodzenie lub całkowite zniszczenie, drugi zaś zapewnia sztywność i wytrzymałość całego domu, nawet w sytuacji zagrożenia. Budowniczego gmachu umieszczonego na skale Jezus nazywa osobą roztropną, mądrą, natomiast twórcę domu na piasku określa mianem człowieka krótkowzrocznego, bezmyślnego, nieroztropnego.

W przywołanym obrazie Jezusowi chodzi oczywiście nie tyle o konkretne obiekty, konstrukcje, ile o nasze życie. Z pewnością już po pierwszej lekturze Jego słów każdy intuicyjne wyczuwa motywy użytego przykładu. Nasze życie przypomina pewną budowlę, gmach, który wznosimy przez 10, 30, 50, 80, 100 lat…  Domy naszego życia, na wzór materialnych obiektów mają także swoje fundamenty. Jedne przypominają masywny blok skalny, inne są nietrwałe i miałkie jak piasek. Kiedy przychodzą trudne doświadczenia, życiowe burze, stabilność naszego domu jest wystawiana na próbę. Budynek na piasku ulega zniszczeniu, natomiast dom na skale niewzruszenie trwa.

Jak zatem konstruować dom, któremu na imię życie, aby przypominał biblijny gmach? Jakich materiałów i metod użyć, aby nie naruszyły go żadne niebezpieczeństwa i żywioły tego świata? Odpowiedź brzmi: położyć fundamenty na Bogu, czyli na Tym, którego Biblia wielokrotnie nazywa Skałą, Twierdzą, Opoką. I wcale nie jest to jakiś kaznodziejski slogan, czy tylko pięknie brzmiąca porada, bo tu i ówdzie słyszymy, że komuś ,,zawaliło się całe życie…”

Jak w praktyce uczynić z Boga podstawę, fundament domu naszego życia? Według nauczania Jezusa z dzisiejszej Ewangelii należy słuchać Jego słów i je realizować. Tak! Nie wystarczy tylko słuchać słów, ale trzeba je również wypełniać, ponieważ dopiero czyny ukazują, ile pokrycia w rzeczywistości znajduje postawa słuchania. „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie»… Św. Jakub Apostoł w swoim Liście [1,22] powie: ,,Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie”.

Słuchać i wypełniać słowa Jezusa oznacza wreszcie autentycznie przyjąć i naśladować Tego, który stał się najważniejszym i ostatecznym Słowem samego Boga. Św. Jan od Krzyża napisał: Od kiedy Bóg dał nam swego Syna, który jest Jego jedynym Słowem, nie ma innych słów do dania nam. Przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz i nie ma już nic więcej do powiedzenia (…) [Droga na Górę Karmel, II, 22,3-4]. Przyjmij zatem Boga w Jego Słowie. Już dziś uczyń Jezusa budowniczym domu życia, jego fundamentem, zwieńczeniem i głównym architektem!

,,Jeżeli Pan domu nie zbuduje,

na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.

Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże,

strażnik czuwa daremnie.

Daremnym jest dla was

wstawać przed świtem,

wysiadywać do późna –

dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko;

tyle daje On i we śnie tym, których miłuje”. [Ps 127,1-2]

Konkret na dziś: Podczas rachunku sumienia odpowiedz bardzo konkretnie, co lub kto jest fundamentem Twojego życia?

Niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty +

 

Ks. Rafał Sarzyński

Podobne wpisy:

  • R TK

    Pan jest wiekuistą skałą. Iz 26,4

    Budować na skale, na mocnym fundamencie… Bo burza na pewno będzie. I to nie jedna. Ale z Nim jestem bezpieczna. Ostaję się.
    Tobie, Panie zaufałam. W Tobie chcę pokładać nadzieję.

  • Genowefa

    Aby budować, muszę to co słyszę od Jezusa, zlepiać tym co robię w życiu.
    Bo inaczej może być wypadek już w trakcie roboty a nawet przygotowań do budowy!