Chleb i wino… i Księga! (J 6,22-29)

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie.

A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»

W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».

Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?»

Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał». (J 6,22-29)

Czasem myślę sobie, że gdyby człowiek w Kościele dostawał co tydzień jakąś sumę pieniędzy, dzięki której mógłby przeżyć na godnym poziomie czas do następnej wizyty na Eucharystii, mury świątyń pękałyby w szwach. Ale cóż, Kościół daje tylko środki, by móc żyć wiecznie w przyjaźni z Bogiem…

Od samego początku Kościół otaczał szacunkiem zarówno stół eucharystyczny jak i stół Słowa Bożego. Dlatego nie może być Eucharystii bez Liturgii Słowa. Pierwsza skoncentrowana na odczytaniu Bożego orędzia do mojego „tu i teraz”, druga, dająca mi siłę, by „równać w górę”, dzięki uczestnictwie w ciele Chrystusa i stanowieniu jedno z Nim oraz Ojcem.

Dlaczego to jest ważne? Bo tak jak chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa, tak słowa, którymi posługujemy się każdego dnia są poprzez fakt natchnienia Ducha Świętego Słowem samego Boga. A zatem Biblii należy się niemniejszy szacunek niż konsekrowanemu chlebowi i winu.

W Tygodniu Biblijnym odpowiedzmy sobie na ważne pytanie, jak ja podchodzę do Słowa Bożego? Czy posilanie się nim jest dla mnie tak samo ważne jak spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej? Czy posilam się Słowem Bożym, gdy ze względu na jakiekolwiek czynniki nie mogę uczestniczyć w Eucharystii?

Konkret na dziś:Przeznaczę 15 minut wyłącznie na lekturę Słowa Bożego i modlitwę, co Bóg chce do mnie przez to powiedzieć.

Błogosławieństwo od ks. Krystiana: Niech cię błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty +

Podobne wpisy: