Cierpliwy jest Pan (Mk 8,12-21)

Uczniowie Jezusa zapomnieli wziąć chlebów i tylko jeden chleb mieli ze sobą w łodzi. Wtedy Jezus im przykazał: „Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda”.
Oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chleba.
Jezus zauważył to i rzekł im: „Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł? Macie oczy, a nie widzicie: macie uszy, a nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?”
Odpowiedzieli Mu: „Dwanaście”.
„A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?”
Odpowiedzieli: „Siedem”.
I rzekł im: „Jeszcze nie rozumiecie?” (Mk 8,14-21)

Faryzeusze pragnęli znaku, ale Jezus bardzo surowo wypowiedział się w tej sprawie – żadnego znaku nie będzie i zostawiając ich na brzegu wsiada do łodzi, żeby przepłynąć na drugi brzeg. Podczas podróży uczniowie zaczynają rozmowę o tym, że nie zabrali chleba, na co Mistrz wypowiada się o kwasie faryzeuszów i kwasie Heroda. Wypowiedź bardzo enigmatyczna, nie mająca żadnego logicznego odniesienia do zakłopotania uczniów. Stary kwas to nic innego, jak zepsucie moralne (zob. 1 Kor 5, 6-8; Ga 5,9). Jezus mówiąc o kwasie faryzeuszów i kwasie Heroda zwraca uwagę na fałszywą wizję jego posłannictwa kreowaną przez niektóre kręgi.

Rozmowa z uczniami w łodzi powoduje, że w Jezusie wzrasta poczucie zawodu. Także najbliżsi współpracownicy tylko powierzchownie rozumieją jego posłannictwo, nie starając się nawet odkryć prawdziwego sensu Jego działalności. Uczniowie spierają się o chleb, czyli nie widzieli i nie zrozumieli nic więcej z nauczania i czynów Jezusa niż Jego zdeklarowani wrogowie.

Chrześcijanie nie mogą czuć się bezpiecznie, bo ich wiara jest ciągle podważana i wystawiana na próbę. Ciągle niektórzy posiadają fałszywą koncepcję rządów Boga i oczekiwań mesjańskich. Do tego dochodzi jeszcze głupstwo i zgorszenie Krzyża (zob. 1 Kor 1,23). Dopiero Krzyż zmienia nadzieję na chwałę Chrystusa i ustala wśród chrześcijan prawidłowe rozumienie oczekiwań mesjańskich. Dziś jeszcze dochodzi do tego, że wiara nie wnosi nic nowego w rzeczywistość, chrześcijanie nie zmieniają świata, a przesłanie Ewangelii jest obce i nierealne.

Boża pedagogia okazuje się w ogromnej cierpliwości Nauczyciela, zwłaszcza wtedy gdy słuchacze zapominają o usłyszanych słowach, gdy nie wysilają się, aby zrozumieć pełniej sens słów Mistrza i odnieść je do codziennego życia. Podobnie jak uczniowie w łodzi, tak samo chrześcijanie muszą ćwiczyć swoją pamięć, wyrabiać wrażliwość, aby przyjmować słowa Jezusa i Jego czyny.

Nie ma gotowych rozwiązań. Każdy wierzący, ale także Kościół jako wspólnota musi przejść próbę nie tylko cierpliwej wytrwałości, ale przede wszystkim silnej, ugruntowanej na nauczaniu Chrystusa wiary.

Konkret na dziś:

Pomodlę się bardzo krótką modlitwą: Panie przymnóż mi wiary!

Niech Was błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

 

Podobne wpisy: