Czy Dobry Pasterz może być zmęczony? (J 10,1-10)

Jezus powiedział: 
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. 
Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. 
Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”. 

Obraz Dobrego Pasterza jest jednym z najbardziej wymownych i pięknych w Biblii, który ukazuje poświęcenie Boga i Jezusa wobec swojego ludu. Przychodzą tutaj od razu na myśl słowa Psalmu 23, gdzie Dobry Pasterz prowadzi swoją trzodę na miejsce spoczynku nad wodami i chroni przed wrogami. Liczni ludzie czują się poruszeni tym Psalmem. To nie przypadek, że pierwszymi obrazami Jezusa w chrześcijaństwie były rysunki przedstawiające Jezusa jako Dobrego Pasterza.

Pasterz musi stanąć w obronie swojej trzody. On musi być dla owiec, tak w dzień, jak i w nocy. Pasterz prowadzi powierzone mu stado na dobre pastwiska. Chroni ją przed wrogami. Jeśli zwierzę zachoruje lub dozna obrażeń, pasterz się tym zajmuje. W szczególności jego troską jest zagubiona owca, która odeszła od stada i nawet trudno ją odnaleźć. Nie odpoczywa, dopóki nie znajdzie zagubionej. Tylko wtedy jest zadowolony i szczęśliwie wraca do domu z odzyskanym zwierzęciem.

My wpatrując się w obraz Dobrego Pasterza odkrywamy w nim pasterską miłość Chrystusa, która prowadzi nas po drogach naszego życia. Jesteśmy dla Niego cenni, stąd też dla nas, za owce, oddał na krzyżu swoje życie. Jezus Chrystus kocha swoją owczarnię tak, jak pan młody kocha swoją oblubienicę. Jako Zmartwychwstały Dobry Pasterz poprzedził nas w drodze do Ojca, aby przygotować nam mieszkanie w niebie. Każdego dnia wydaje się za nas w ofierze Mszy Świętej i karmi nas w Komunii Świętej, którą możemy.

W przeciwieństwie do Chrystusa – Dobrego Pasterza, są jednak tacy, którzy są rzeczywiście pasterzami w służbie Bogu, ale nie przyjmują Boga i Jego dzieła jako standardu, ale przede wszystkim myślą o sobie, nadużywają trzody do osobistego rozwoju, wzbogacaj siebie i tym podobne. Na przykład w księdze proroka Ezechiela czytamy o rozliczeniu Boga z takimi pasterzami, którzy zostają pozbawieni urzędu. Sam Bóg, Dobry Pasterz par excellence, interweniuje i wyrywa swoją trzodę z ręki takich samozwańczych pasterzy.

Co odróżnia najemników od prawdziwego pasterza? Najemnik unika przykrości i napięcia związanego z ryzykiem. Kto bierze odpowiedzialność i sygnalizuje „Jestem pasterzem”, pokazuje, że nie ma już więcej unikania. Tacy pasterze narażają się na ryzyko, przyczyniają się do życia innych, nie uchylają się, gdy staje się to trudne. Ponieważ są ludźmi, znają również swoje granice.

Standardem i wzorem każdego chrześcijańskiego życia jest zawsze nasz Pan Jezus Chrystus. Musimy iść za Nim. Oto, co zrozumieli święci. Bóg powołał nas do istnienia z miłości; Wezwał nas do miłości. Dlatego miłość jest podstawowym powołaniem każdego człowieka.

Kiedy mówimy o Jezusie, Dobrym Pasterzu, nie chcemy zapomnieć o Maryi, Jego Matce. Czyż sam Bóg nie zrealizował w Maryi tego, co tak potężnie i pomyślnie wyraził przez proroka Izajasza? Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy (Iz 66,13) Tak, Matka Dobrego Pasterza Jezusa jest także naszą Matką. Kocha nas i prowadzi nas do źródła życia, do Jezusa Chrystusa, Jej Syna, naszego Pana i Boga.

Jezus przyszedł, abyśmy mieli życie i mieli je w obfitości. Tak więc, ufając, oddajemy Mu całą naszą tęsknotę i naszą nadzieję. Zawierzmy się Najświętszej Maryi Pannie jako naszej Matce i Orędowniczce, niech nas prowadzi do Dobrego Pasterza, Który w życiu wiecznym da nam wszystko, czego pragnie serce: miłość i społeczność Trójjedynego Boga i udział w szczęściu świętych niebios.

Konkret na dziś: Pomódl się modlitwą – „Pod Twoją obronę”.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: