Dlaczego Biblia się powtarza? …się powtarza?

Przy okazji naszego poprzedniego spotkania zaznajomiliśmy się z bogactwem tradycji literackich i teologicznych, które wpłynęły na obecny kształt dzieła znanego obecnie jako Pięcioksiąg. Nie da się zaprzeczyć, że układ materiału opiera się na kryterium chronologicznym, a zatem autor przedstawia wydarzenia, które miały miejsce na samym początku jako pierwsze i postępuje dalej, by przedstawić ich następstwa.

Czytając pierwsze rozdziały Biblii zauważymy, że autor rozpoczyna od samego początku, początku świata, dosłownie od początku czasu. Dlaczego? Ponieważ spojrzenie na to, skąd pochodzi świat i dlaczego powstał, stanowi nieodzowny punkt wyjścia dla wszystkiego, co nastąpi dalej, a przede wszystkim da czytelnikowi właściwy obraz samego Boga. A zatem każdy, kto zechce przeczytać Biblię, najpierw napotka piękną historię osnutą na kanwie tygodnia, gdy Bóg stwarza poszczególne elementy świata: niebo, ziemię, powierzchnię suchą, lądy, morza, ciała niebieskie, rośliny, zwierzęta i wreszcie – człowieka. Czytając Rdz 1,1 – 2,4a można odnieść wrażenie, że powołanie całego świata do istnienia jest przygotowaniem dla miejsca dla człowieka, który ma władać wszystkim, co znajduje się na ziemi (Rdz 1,28). Każde działanie Boga jest ocenione jako dobre (po stworzeniu człowieka świat jest nawet określony jako bardzo dobry! – zob. Rdz 1,31). Zwieńczeniem historii jest ustanowienie szabatu – dnia świętego – który ma być obchodzony jako pamiątka powstania świata, gdy Bóg odpoczywa po ciężkiej pracy.

Cała narracja kończy się informacją podsumowującą: „Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi” (Rdz 2,4a), dając do zrozumienia, że to, co autor przedstawił, to definitywny koniec stwarzania świata; jest on idealny, ma swój porządek, ma zarządców i określony rytm istnienia. Ale…

Ale przechodząc jeden werset dalej (Rdz 2,5-7), napotykamy dziwną wzmiankę, która pasuje do tego wszystkiego, co miało miejsce przed chwilą, jak kwiatek do kożucha: „nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię, bo nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby – wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”. Jeżeli nie zwróciliśmy uwagi na takie zestawienie wcześniej, to powinniśmy teraz zastanowić się: „czy już nie stworzyliśmy roślin kilkanaście wersetów temu? A oprócz tego czy nie mamy już na świecie pary ludzi, której nakazaliśmy się rozmnażać i zaludniać ziemię? A czy w ogóle nie powiedzieliśmy przed chwilą, że to świat miał się przygotować na przyjście człowieka? Tutaj przecież to człowiek ma przygotować świat na pojawienie się roślin i krzewów…”.

Takie uwypuklenie kilku elementów tekstu pokazuje nam, jakie wielkie bogactwo treści było do dyspozycji redaktorów tekstu, którzy zestawiali treści przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie i później dotarły do nich w formie spisanej. Pierwsze opowiadanie (Rdz 1,1 – 2,4a) należy do tradycji kapłańskiej, a zatem do dość późnego kręgu teologicznego. Autor przedstawia nam stworzenie świata jako ukierunkowane na obchodzenie świętego czasu w relacji z Bogiem. Świat jest powierzony człowiekowi, by go doglądał jako nadzorca, wręcz namiestnik Boga. Może on w ten sposób siebie postrzegać, ponieważ posiada insygnia upodobniające go do najwyższego Władcy poprzez bycie Jego obrazem (autor mocno to podkreśla– zob. Rdz 1,27). Bóg jest odległy, stwarza słowem i w żaden sposób nie jest przedstawiony na wzór człowieka (brak antropomorfizmu).

Drugi tekst jest znacznie prostszy, nie jest tak poetycki jak poprzedni, nie ma rytmicznie powtarzających się refrenów, ale przemawia plastycznością swoich obrazów: na przykład, Bóg bierze glinę w swoje ręce, lepi ją i tchnie na nią, by stała się istotą żyjącą – człowiekiem. Ten jest wyróżniony na tle zwierząt poprzez posiadanie tego tchnienia (Rdz 2,8-9), ale także – poprzez fakt pracy. To jest jego główne zadanie. Brak tu jakiejkolwiek wzmianki o czasie świętym, odpoczynku, ale podkreśla się bardzo mocno obfitość darów ziemi. Ponadto, autor nie boi się nadać Bogu rysów ludzkich; jest On towarzyszem człowieka i pomaga mu idąc z nim ręka w rękę.

Więc po co te dwa opowiadania? Nie można było wybrać jednego, które lepiej i pełniej przedstawiało Boga? Albo chociaż czy nie dało się tego połączyć w jedną historię? Obydwa te opowiadania zostały zachowane w Biblii, ponieważ spełniają wobec siebie komplementarną rolę – uzupełniają się nawzajem i przekazują przesłanie, które nie jest głównym celem w innej perykopie. Ponadto, zwróćmy uwagę, jak autor wprowadza obydwa teksty:

Rdz 1,1 Rdz 2,4b
„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.” „Gdy Pan [Jahwe] Bóg uczynił ziemię i niebo…”

 

Czy oprócz użycia imienia Boga Jahwe mamy tutaj jakąś różnicę? Tak, jest nią kolejność wymieniania dwu elementów: nieba i ziemi. Bogactwo teologiczne tych opowiadań pozwalałoby nam na wymienianie ich przesłania przez całe setki i tysiące kartek, ale skupmy się na najbardziej podstawowej rzeczy.

W pierwszym opowiadaniu autor wymienia jako pierwsze niebo i można odnieść wrażenie, że z jego perspektywy ogląda się stworzenie świata i człowieka. Natomiast w drugim – pojawiamy się na ziemi i z jej płaszczyzny oglądamy to, co nastąpi. Autor pierwszego opisu skupia się zatem na tym, co dla świata zrobił Bóg; natomiast autor drugiej perykopy podkreśla, co dla świata ma zrobić człowiek. Nie da się tych dwu elementów oderwać od siebie i z tego powodu mamy obecnie w Biblii dwa opisy stworzenia świata.

W następnym artykule przyjrzymy się drzewu, które zmieniło miejsce zasadzenia. Ale nie będzie to morwa, o której mówił Jezus w Łk 17,6!

(Bardzo subiektywnie wybrana) bibliografia:

  • D. Dziadosz, Tak było na początku… Izrael opowiada swoje dzieje, Przemyśl 2011.
  • K. Napora, „Aby służył i strzegł” (Rdz 2,15). Praca jako powołanie człowieka w świetle Rdz 1-2, Verbum Vitae 25 (2014), 17-39.

 

Photo, Flickr, Common, Creative https://www.flickr.com/photos/jhietter/

 


Biblia z komentarzem, komentarz do Pisma Świętego, komentarz biblijny – Pismo Święte Stary Testament z komentarzem

Podobne wpisy: