Dlaczego, Boże, pozwoliłeś na to?!

Taki krzyk rozpaczy, buntu pewnie nie jeden raz wyrwał się Twojego gardła, a tak naprawdę serca.

Boże! Skoro mnie kochasz i czuwasz nade mną, to dlaczego dzieją się w moim życiu ciągle złe rzeczy. Dlaczego patrzę na ruiny tego, co jeszcze niedawno było piękne?

Jeśli zdarzyło Ci się tak myśleć, to zrozumiesz dzisiejsze 1-sze czytanie. Żydzi są w niewoli babilońskiej. To, co najcenniejsze dla nich, czyli Świątynia Jerozolimska leży w gruzach, a oni są na wygnaniu.

Mówił Syjon: «Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał».

Syjon, to święte wzgórze, na którym stała Świątynia, a dzisiaj jest słynna Ściana Płaczu. Według żydowskiej tradycji, to tam Abraham miał złożyć Izaaka w ofierze, to z tego wzgórza Bóg miał wziąć glinę do ulepienia Adama, to z tego wzgórza miały wytrysnąć wody potopu.

Więc to było i jest najświętsze miejsce dla Żydów. Skoro Bóg tak je pokochał, to dlaczego leży w gruzach? Czemu go nie obronił?

Odpowiedź jest zaskakująco prosta. Ludzie bardziej skupili się na miejscu niż na tym, Kogo ono reprezentuje i do Kogo ma kierować serce. Gdy prorok Jeremiasz wręcz błagał rodaków o nawrócenie (gdy jeszcze Świątynia stała), to oni śmiali się z niego i powtarzali: „Świątynia Pana, Świątynia Pana, Świątynia Pana.” Uznali, że skoro mają budynek, to nic im nie się nie stanie.

A jednak stało się… Świątynia została zburzona, a oni poszli w niewolę…

I dopiero wtedy zaczęli myśleć. Dopiero wtedy zaczęli sobie zadawać pytania. I zrozumieli, że ich największym grzechem było zapomnienie o Bogu, a skupienie się na rzeczach jak najbardziej pobożnych, ale tylko w tym zewnętrznym wymiarze. Składali ofiary, chodzili na procesje, odprawiali modlitwy, ale nie spotykali się z Bogiem. To były tylko pozory.

Dlatego Bóg pozwolił na zniszczenie Świątyni, żeby się ocknęli i zaczęli myśleć.

I ze mną i z Tobą będzie podobnie. Jeśli zapomnimy o Nim, to nasze „świątynie” z naszymi „bożkami” będą systematycznie burzone. I paradoksalnie będzie to wyraz miłości Boga do nas. Bo Jemu zależy na tym, żeby być kimś bliskim dla nas. Żebyśmy chcieli się modlić, chodzić do Kościoła, czytać Biblię, właśnie dlatego, że JEGO znamy i chcemy z Nim jak najczęściej być.

Zamienić MUSZĘ na CHCĘ w relacji z Bogiem, to wielka zmiana.

Nawet jeśli teraz opłakujesz ruiny czegoś dobrego i pięknego jak Świątynia Jerozolimska i myślisz, że On zapomniał o Tobie, to posłuchaj, co mówi dalej w tym fragmencie „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!”

Świątynia została odbudowana, więc głowa do góry. Tylko dobrze połóżmy fundament 🙂

Błogosławię Cie na ten dzień + 🙂

Podobne wpisy: