Dobry Pasterz (J 10,11-18)

Jezus powiedział:
„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.
Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”.

Dzisiejszy tekst mówi o Dobrym Pasterzu. Wiemy bardzo dobrze, że to Jezus jest tym Dobrym Pasterzem, a my Jego owcami. Żyjemy jednak w oświeconym społeczeństwie, w którym metafora Jezusa nie może być traktowana poważnie – człowiek nie jest jakąś owcą. Człowiek jest pewnym siebie stworzeniem, które nauczyło się obchodzić bez Boga. Są lekarze i pomoc lekarska na dolegliwości fizyczne, psychologowie i psychofarmaceutyki na problemy psychiczne oraz inżynierowie i rozwiązania techniczne problemów technicznych. W ten sposób ludzie od młodości uczą się brać odpowiedzialność za swoje życie.

Ale dzisiaj chcemy dowiedzieć się z przesłania Jezusa, dlaczego Jego przypowieść odpowiada faktycznej rzeczywistości, dlaczego jest On Dobrym Pasterzem, a my, owce, Jego potrzebujemy.

Słowo „pasterz” posiada w Biblii szczególny wydźwięk. Bez większego namysłu możemy powiedzieć, że to obraz szczególnej troski, jaka towarzyszy pasterzowi w jego pracy. Innymi słowy, wielu ludzi umieściłoby w tym to wszystko, co robią. Opiekują się, pomagają, wspierają, działają, mają nadzieję, modlą się, mówią, mają rację i mają ludzkie podejście. Być pasterzem to niezamierzona opieka i zawsze wiąże się z ryzykiem. Bycie pasterzem oznacza stawianie własnych celów na drugim planie i doprowadzenie bezpiecznie tych, którzy zostali mi powierzeni.

To wszystko widzimy czytając Ewangelie: Jezus działa dla innych. On „wypowiada” słowa Psalmu 23 swoim życiem i pokazuje, co w rzeczywistości oznacza zdanie „Pan jest moim pasterzem”. Wystarczy spojrzeć na czasowniki użyte w psalmie. To one przypisują Jezusowi główną: wypasanie, prowadzenie, odświeżenie, pocieszenie, przygotowanie, namaszczenie, dawanie, podążanie, pozostawanie. To dziewięć czasowników przekłada życie Jezusa na konkretne obrazy. Bycie Pasterzem staje się postawą, którą przyjmuje Bóg.

Jezus jest Dobrym Pasterzem, ponieważ oddaje życie za owce. Jednak ofiara Jezusa ma zupełnie inne znaczenie niż ofiara innych ludzi. Jeśli Romeo poświęcił swoje życie dla Julii, a Julia poświęciła swoje życie dla Romea, to oboje nie żyją ani ona, ani on nie znajdzie życia wiecznego, nie mówiąc już o reszcie ludzkości. Ponieważ jednak ofiara Jezusa pochodzi z woli Bożej, ofiara Jezusa ma szerokie znaczenie dla wszystkich owiec Jezusa.

Dzisiejsza lekcja nauczyła nas na wiele sposobów, że Jezus jest Dobrym Pasterzem. Jezus zna swoje owce. Jezus jest bramą owiec. Jezus oddaje życie za owce, a Jezus wykonuje wolę Ojca. Ważne jest, aby był tylko jeden Dobry Pasterz, a mianowicie Jezus.

Dziś potrzeba, abyśmy zanosili do Boga wołanie, aby Jezus Dobry Pasterz uchroni nas od życia jako najemników, którzy nie są w stanie opiekować się swoimi owcami – tymi wszystkimi, wobec których mam świadczyć o Chrystusie. Niech użyje nas jako prawdziwych pasterzy, którzy są w stanie nakarmić drogocenne owce Jezusa, a tym samym utrzymać nasz związek miłosny przy życiu. Wiąże się to wszystko z jednym ważnym ryzykiem, o którym mówi Jezus – „Jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje życie za owce”.

Konkret na dziś: Módl się dziś, aby Bóg rozpalał w Tobie miłość.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: