Jezus jest Wojownikiem!

Chcesz żeby ludzie nic o Tobie nie mówili? Nic nie mów, nic nie rób… bądź nikim…

Chyba Sokrates powiedział te słowa, ale jeśli się mylę i znasz właściwego autora tej sentencji to powiedz mi.

Jezus wiedział po co przyszedł na ten świat i ciągle miał przed oczami jeden cel: zbawić nas. Wiedział jednak, że natrafi na opór tych, którym chciał pomóc.

Myślę, że masz takie doświadczenie, że osoba bądź osoby, którym chcesz pomóc odrzucają Cię, bo wydaje im się, że wiedzą lepiej albo są zbyt dumni żeby przyjąć pomoc.

Jezus bardzo często spotykał się z odrzuceniem, ale nie rezygnował z ludzi. Walczył i dalej walczy o nas, bo wie, że sami sobie nie poradzimy. Mógłby schować głowę w piach po tym jak dowiedział się, że Żydzi chcą Go zabić (dwa razy mówi o tym dzisiejsza Ewangelia), ale tego nie zrobił.

Od razu nasuwa mi się pytanie: jak często rezygnuję z marzeń (bo myślę, że zbawienie nas można nazwać marzeniem Boga) bo natrafiam na opór ludzi. Wiem po sobie, że często jedna nieprzychylna opinia potrafi mocno nadszarpnąć moje poczucie wartości i postawić pod znakiem zapytania to, co robię. A Jezusa chcieli zabić i nie zrezygnował!

Jezus jest prawdziwym superbohaterem, a nie Chuck Norris, który wczoraj obchodził urodziny (chociaż szacun dla człowieka, który dwa razy doliczył do nieskończoności… ba dum tsss ‪#‎sucharporanny‬). Jezus mógł zrezygnować ze swojej misji widząc na jak wielki natrafia opór, ale nie zrobił tego. Bo ON JEST KIMŚ! Bo jest Wojownikiem. Nie wierzysz? To zobacz, co napisał o Nim autor Apokalipsy:

Potem ujrzałem niebo otwarte:
a oto – biały koń,
a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym,
oto sprawiedliwie sądzi i walczy
Oczy Jego jak płomień ognia,
a wiele diademów na Jego głowie.
Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego.
Odziany jest w szatę we krwi skąpaną,
a imię Jego nazwano: Słowo Boga.
A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach –
wszyscy odziani w biały, czysty bisior.
A z Jego ust wychodzi ostry miecz,
by nim uderzyć narody:
On paść je będzie rózgą żelazną
i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga.
A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię:
KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW. (Ap 19,11-16)

Wieki mijają i On ciągle walczy. Nawet jeśli ja Go odrzucam, ba nawet chcę Go zabić w moim życiu, bo mi czasami niewygodny, to On i tak będzie robił swoje.

Bóg nigdy z Ciebie nie zrezygnuje!

Boże polecam Ci tych o których przestałem walczyć, bo czułem się odrzucony. Daj mi siłę do tego, żebym po raz kolejny podjął trud, nawet jeśli miałoby mnie to zabić.

Chcę Go dzisiaj prosić o siły i odwagę dla Ciebie do realizacji marzeń. Nie rezygnuj z nich.

Błogosławię Ci w imię Boga walczącego o Ciebie +

Podobne wpisy: