Miłość (J 14,21-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”.
Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: „Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?”
W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.

Już niemalże przeżywamy połowę maja. Ten miesiąc bardzo często nazywa się miesiącem miłości. Bardzo mocno ta rzeczywistość wybrzmiewa w dzisiejszej Ewangelii. Nawet więcej, w naszej polskiej rzeczywistości jest to czas, kiedy w sposób szczególny przywołujemy Maryję, która najpełniej rozumiała te słowa. Bez wątpienia Maria najbardziej przestrzegała ich w swoim życiu. Ona najpełniej wiedziała, co to znaczy żyć z Bogiem, być kochanym przez Boga. Nierzadko ktoś myśli, że kocha Boga, ale nie ma to nic wspólnego z prawdziwą miłością. Święty Paweł bardzo dobrze pisze o miłości w pierwszym liście do Koryntian. Pisze: Miłość jest cierpliwa. To pierwsza cecha, którą Paweł przypisuje miłości. Miłość czyni duszę wielką i hojną, uwalnia ją od kalkulacji i samolubstwa. Przez całe życie powinniśmy być dotykani prawdziwą miłością do Boga. Dobrze, jeśli uczymy się od Maryi i Świętych, co oznacza miłość do Boga.

Teraz nadszedł czas, aby stać się bardziej praktycznym. Jezus mówi tutaj, zę okaże się w pełnie, kto Go kocha. Jak te miłość okazać? Czy muszę mieć specjalne doświadczenie? Czy muszę przywoływać święte i pobożne uczucia? Może konieczny jest wyjątkowy, niesamowity dreszcz, a może śpiew pieśni nabożnych?  Wszystko jest o wiele łatwiejsze, mówi Jezus. On jest szczęśliwy, gdy odpowiadamy na Jego miłość. Przypomina nam: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę”. Miłość do Jezusa jest tak prosta, że można ją opisać bardzo prosto: Kochać Jezusa oznacza wprowadzać Jego słowa w czyn. Kochać Jezusa, to czynić Jego wolę. Wola, którą nam pokazał w Słowie Bożym, w Biblii. Ktokolwiek to robi, może oczekiwać, że osobiście pozna Jezusa. Może oczekiwać, że będzie wzrastał coraz bardziej w wierze.

Konkret na dziś: Powtarzaj często – „Bądź wola Twoja”.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: