Miłość – nierozumiane Prawo! (Mt 5,17-19)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.

Moim zdaniem nie jest łatwo zrozumieć, co słowo Boże próbuje nam dziś powiedzieć. Nie jest gładko żyć przed Bogiem i ludźmi podobnie jak czynił Jezus. Nie jest prosto żyć zgodnie z własnym sumieniem.

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. Co to znaczy? Co Jezus chce nam powiedzieć za pomocą tego słowa i Swego postępowania?

Wiemy, że uczeni w Piśmie i faryzeusze stosowali się do praw i norm, których Mojżesz uczył ich bardzo ostrożnie i ściśle, dlatego kłócili się z Jezusem i chcieli Go zabić. Jezus pragnął pełnego wypełnienia Prawa, zaś oni nie rozumieli tego.

Relacje między ludźmi wymagają reguł, gdyż one zazwyczaj są bardzo pomocne w uporządkowaniu życia. Prawa powinny uspokajać. Gry funkcjonują w pełni tylko wtedy, gdy gracze stosują się do wcześniej ustalonych reguł. Na początku pewne prawo współistnienia wydaje się wątpliwe. Na przykład w Chinach nowe przepisy wymagają, aby dzieci i wnuki regularnie odwiedzały starszych rodziców i dziadków. Chiński rząd chce w ten sposób zareagować na starzenie się społeczeństwa. Z daleka przypomina nam to czwarte przykazanie Boże. Naruszenie owego prawa ze strony dzieci i wnuków powinno zostać ukarane grzywną. Prawo znalazło również szyderców. Lista wątpliwych praw mógłby każdy uzupełnić, nie mniej jednak one chronią społeczność.

A my, czy my to zrozumieliśmy?

Podstawą Bożych przykazań jest miłość. W centrum jest Bóg, który wypełnia miłością serca ludzi, którzy chcą z Nim żyć w przyjaźni, kochają Go i miłują siebie się nawzajem, zgodnie z przykazaniem miłości bliźniego. Wszystkie przykazania biegną do tego punktu na horyzoncie: Bóg kocha, chce być kochany i dawać miłość. I tu właśnie jest haczyk. Ta miłość między ludźmi i Bogiem została zniszczona, kiedy pierwsi ludzie popełniają grzech. Oni zagubili ową miłość. Od teraz mogą mieć dla Niego szacunek, ale czasami są przerażeni i zbyt często nie przejmują się Nim lub nie ufają Mu. Oni potrafią tylko kochać siebie, a przykazania nie pomagają im wyjść z tego zaklętego kręgu.

Jaka jest wola Boga? Jezus nie znosi Prawa, ale pokazuje swój sposób Jego wypełnienia. Ukazuje, że rdzeniem Jego osobliwości jest Jego relacja z Bogiem, którego nazywa swoim Ojcem. Za każdym razem, gdy mówi „przyszedłem„ mówi o tym, co tworzy Jego życie: o tym związku z Bogiem, skąd przychodzi do ludzi. Wypełnienie Prawa przez Jezusa jest zatem o wiele potężniejsze niż możemy sobie wyobrazić. Jedynym nieodzownym sposobem radzenia sobie z trudnościami w dowodzeniu jest życie w żywej, kochającej relacji ze źródłem całego stworzenia, a co my nazywamy wiarą.

Konkret na dziś:

Podziękuję Bogu za miłość i poproszę o wiarę.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: