We dream of so many dreams. But we don’t give attention to those dreams which are a reflection of reality. Children are our future and dreams our next life. Your dreams need your attention, consideration and kindness. If your beautiful dream comes true it will be a cause of happiness for so many people. Transform your dreams into beautiful reality.

Nie widzę Jezusa…(J 16, 16-20)


Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”. 
Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: „Co to znaczy, co nam mówi: «Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»; oraz: «Idę do Ojca?»” Powiedzieli więc: „Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi”. 
Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: „Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: «Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?» Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”.

„Jeszcze chwila” i uczniów Jezusa spotka największa tragedia życiowa, kiedy Jezus zostanie zabity i dotychczasowe fundamenty ich życia zostaną zachwiane. To będzie czas smutku, osamotnienia, ogromnego wewnętrznego bólu, rozdarcia i niezrozumienia, nastaną wielkie ciemności. Mesjasz zabity, martwy, pokonany i przegrany. Tak będzie za chwilę i Jezus im to wprost zapowiada. Tak samo jak obiecywał wcześniej życie w obfitości w Nim, tak teraz przygotowuje uczniów na czas ciemności. Mówi wprost: „będziecie płakać i zawodzić”.

Dzisiejsza perykopa jest fragmentem dłuższej mowy, której celem jest zapowiedzenie trudnej przyszłości w życiu uczniów i pokrzepienie ich serc, aby wiara ich nie zachwiała się. Prawda o czasie smutku jest uzupełniona prawdą, że ten smutek zamieni się w radość.

Momenty tego typu są dobrze znane zarówno w naszym osobistym życiu, jak i w życiu całego Kościoła.

„Nie będziecie Mnie oglądać”-znasz to? Idziesz na modlitwę osobistą, uczestniczysz w Eucharystii, klęczysz na adoracji i nie widzisz Jezusa. Jest ciemno i wszystko mówi „nie ma Go”. Tracisz grunt pod nogami, to co pewne stanęło pod znakiem zapytania, to, co oczywiste stało się nieoczywiste. Codzienność przygniata, problemy się piętrzą, wszystko wewnątrz się kotłuje i woła o ratunek, woła o Jezusa, a Jego nie ma. Wcześniej On był, żył, stał blisko, teraz jakby umarł i jakby Go nie było.

Pójdźmy dalej, może patrzysz dzisiaj na Kościół-Mistyczne Ciało Chrystusa. Widzisz co się dzieje, szczególnie ostatnio w Polsce. Dochodzi do nas kryzys podobny do tego na Zachodzie Europy, nieco „zapóźniony”, ale idzie. Kościoły i seminaria zaczynają gdzieniegdzie świecić pustkami, kolejne chrześcijańskie małżeństwa są rozwalone, oglądamy film „Tylko nie mów nikomu” i dowiadujemy się o trudnych faktach, młode pokolenie buduje życie bez Chrystusa.

I co? Teraz mam płakać? A może już to robię? Może ten czas smutku jest to ten czas, o którym Jezus też mówił uczniom? Trwając w tych momentach smutku i „nie widzenia” pamiętajmy, że Jezus zapowiadając moment Jego nieobecności, jakby nieobecności, zapowiada też moment, w którym On powróci, powróci jako Zmartwychwstały. Tak stało się w życiu Apostołów i tak stanie się w Twoim osobistym życiu, i tak się stanie w życiu całego Kościoła.

W Chrystusie smutek, płacz i śmierć nie są nigdy końcem, ale tylko etapem, tylko chwilą. W Chrystusie na końcu jest zawsze zmartwychwstanie. Dotyczy to zarówno całego Kościoła jak i Twojego życia, Twojego życia modlitwy, Twojego życia wewnętrznego.

Nie zapominaj o tym, Jezus stawia nas zawsze w prawdzie i jak zapowiedział czas kiedy Go „oglądać nie będziemy”, tak zapowiedział czas kiedy powróci i nasz smutek zamieni się w radość.

Dynamika życia duchowego i historii Kościoła jest zawsze drogą Jezusa. Przez śmierć do zmartwychwstania, przez nieobecność do obecności, przez ciemność do światła.

„Biadania moje zmieniłeś mi w taniec; wór mi rozwiązałeś, opasałeś mnie radością” (Ps 30,12)

Konkret na dziś: Spójrz tam gdzie Go nie widzisz w swoim życiu i w życiu Kościoła, przypomnij sobie, że w Chrystusie na końcu jest zawsze zmartwychwstanie.

Z modlitwą+

kl. Rafał Kucharski, pallotyn

Podobne wpisy: