Oto drzewo krzyża…

Józef Flawiusz nazwał ten rodzaj śmierci „najnędzniejszym”, Seneka w liście do Lucyliusza mówił, że lepiej popełnić samobójstwo niż zostać tak zabitym. Mowa tu jest, oczywiście, o ukrzyżowaniu, karze, której został poddany Jezus. W dzisiejszej wędrówce „wokół Biblii” przyjrzymy się najważniejszym informacjom i danym archeologicznym dotyczącym tego rodzaju męki.

Pochodzenie tego rodzaju kary śmierci jest niejasne, stosowana ona była przez Persów, Kartagińczyków, Macedończyków, Greków i Rzymian. Ci ostatni nadali krzyżowaniu znacznie szerszy rozmach. Grecy początkowo bardzo niechętnie odnosili się do tego rodzaju karania ludzi. Związane to było najprawdopodobniej z faktem, że byli oni wyczuleni na piękno, więc oglądanie cierpienia uważano za coś niegodnego człowieka. Herodot opisuje jednak wydarzenie z ok. 497 r. przed Chr., gdy perski generał, Artaiktes, zostaje ukrzyżowany przez Ateńczyków. Definitywny koniec stosowania tej kary wiąże się z wydanym w 337 r. przez cesarza Konstantyna Wielkiego zakazem krzyżowania.

Najliczniejsza grupa ludzi ukrzyżowanych na raz w Palestynie jest przypisana Aleksandrowi Wielkiemu. Nakazał on powiesić dwa tysiące ocalałych obrońców fenickiego Tyru. Inna masowa egzekucja tego typu była dziełem Aleksandra Janneusza, który skazał na tę okrutną śmierć około ośmiuset buntowników, prawdopodobnie faryzeuszy. Dla nadania tej karze szerszego zasięgu, miejscem egzekucji było centrum Jerozolimy. Największa w historii całego starożytnego świata ukrzyżowana grupa ludzi to sześć tysięcy popleczników Spartakusa, którzy przyłączyli się do jego powstania. Zostali oni ukrzyżowani wzdłuż Via Appia w 71 r. przed Chr.

Miejsce kary – krzyż – miało różne kształty. Czasem, dla szybkiego przygotowania narzędzia kary, w ziemię wbijano jedynie pal (stipes), na którym wieszano skazańca; był to tak zwany crux simplex. Inne formy to najbardziej rozpowszechniony kształt, w którym do osadzonego w ziemi pala przyczepiano poziomą poprzeczkę (patibulum). Jeżeli znajdowała się ona na szczycie, przypominając literę T, mówiono o crux commissa. Natomiast jeżeli znajdowała się poniżej, określano to jako crux immissa. W zależności od lokalnych zwyczajów, lub inwencji oprawców znano także krzyże przypominające kształtem literę Y albo X.


https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/Justus_Lipsius_Crux_Simplex_1629.jpg/267px-Justus_Lipsius_Crux_Simplex_1629.jpg

Musimy pamiętać, że kara ukrzyżowania była w praktyce bardzo ogólną wskazówką. W prawie rzymskim ani greckim nie istniały szczegółowe normy, jak ma wyglądać krzyż i jak należy przymocować tam skazańca. Z tego powodu czasem dodawano do niego także ukośną belkę albo – dla przedłużenia męki – oparcie dla skazańca, przymocowane na wysokości pośladków.

Dane archeologiczne są, niestety, na tyle niejasne, że wśród archeologów oraz historyków toczy się dyskusja, czy krzyżowanie zakładało przybicie ciała gwoźdźmi. Kwestia wyrasta bowiem z braku świadectw potwierdzających użycie gwoździ przed pierwszym powstaniem żydowskim. Uczeni ponadto argumentowali, że gwoździe nie utrzymałyby wagi dorosłego mężczyzny.

Pierwszy argument potwierdzający taki stan rzeczy upatrywany jest w odkrytym w Givat ha-Mivtar ossuarium zawierającym szczątki człowieka (inskrypcja przekazuje, że miał na imię Johanan), którego pięty zostały przekłute metalowymi gwoźdźmi.

Kość przebita gwoździem z Givat ha-Mivtar

Drugiego typu przesłanka, która przemawia za użyciem przez Rzymian gwoździ przy krzyżowaniu jest obserwacja tekstu Józefa Flawiusza, który opisując wspomniane wyżej ukrzyżowanie ośmiuset faryzeuszy w dziele „Wojna Żydowska” (Bell. 2,308) odchodzi od czasownika „krzyżować” i używa określenia „przybić gwoździami”. W Nowym Testamencie pojawia się on również w kontekście ukrzyżowania Jezusa (zob. Kol 2,14).

Niektórzy bibliści wskazują na ton całego kontekstu opowiadania Józefa Flawiusza, który chciał podkreślić wyjątkowość i surowość kary wymierzonej przez Florusa, więc zaznaczył to także poprzez jednorazowe zastosowanie innego sposobu krzyżowania.

Ostatecznie sprawa ta pozostaje otwarta i raczej trzeba stwierdzić, że nie ma ostatecznych dowodów rozstrzygających za określonym użyciem sposobu przytwierdzenia kończyn do drzewa. Pozostawało to w gestii wykonujących karę i wiązało się nieraz z rodzajem przestępstwa, za które ponoszono karę lub z zamiarem rozsiania wśród miejscowej ludności strachu.

Warto wspomnieć także, że choć krzyżowanie było przewidziane jako kara śmierci, historia zna ludzi, którym udawało się przeżyć. Józef Flawiusz opisuje sytuację, że trzech jego przyjaciół zostało ukrzyżowanych w Tekoa (5 km na południe od Jerozolimy). Po jego interwencji zostali zdjęci z krzyża i poddani leczeniu, jednak tylko jeden przeżył, do końca życia nie odzyskując pełni sił. Jest to jedyny opisany przypadek przeżycia kary ukrzyżowania.

Choć brak jest zapisów prawnych ograniczających w jakiś sposób karę krzyżowania do określonych tylko osób, najczęściej stosowano ją do niewolników lub niższych klas społecznych. Ciekawostką jest brak informacji o tym, by kiedykolwiek ukrzyżowano kobietę.

A czy wiadomo, z jakiego drewna wykonany był krzyż, na którym umarł Jezus?

Tradycja Kościoła Wschodniego przekazuje, że krzyż był zbudowany z trzech różnych rodzajów drewna. Wskazuje się tutaj na starotestamentowe odniesienie do Iz 60,13: „Chwała Libanu przyjdzie do ciebie: razem cyprysy, wiązy i bukszpan, aby upiększyć moje miejsce święte. I wsławię miejsce, gdzie stoją me nogi.” Na marginesie tylko trzeba dodać, że użyte tutaj określenia drzew sprawiają uczonym dużo problemów: pierwszy termin niektórzy odczytują jako „jałowiec”, drugi może oznaczać „jodłę”, a trzeci bywa najczęściej interpretowany jako „cyprys”. Jako punkt odniesienia do drewna, z którego wykonano krzyż Chrystusa odczytuje się wzmiankę zamykającą ten werset, gdzie mowa jest o złożeniu nóg. W tradycji wschodniej krzyż posiada trzy belki – pionową, poziomą oraz ukośną. Na tej ostatniej Chrystus miał opierać stopy w czasie swojej męki.

Tradycja ta przekazuje jeszcze inną wskazówkę. W czasach życia Jezusa świątynia w Jerozolimie przechodziła proces przebudowy (J 2,20). Niektóre z użytych w niej belek zostały wyniesione i wyrzucone, później zostały zaadoptowane do wykonywania wyroków śmierci.

Właściwe zainteresowanie dokładnymi danymi dotyczącymi relikwii Krzyża Świętego przypada na poł. XIX w. Znany francuski architekt, Charles Rohault de Fleury (1801-1875), poświęcił ostatnie lata swojego życia na różne dziedziny archeologii biblijnej. Napisał takie dzieła jak: Les instruments de la Passion (1870); L’évangile, études iconographiques et archéologiques (1874); La Sainte Vièrge (1878); Un Tabernacle chrétien du Ve siècle (1880); La Messe, études archéologiques sur ses monuments (1883-98). W pierwszym z wymienionych dzieł („Narzędzia Męki”) wystąpił przeciwko protestanckim twierdzeniom krytykującym realność relikwii Krzyża Świętego. Stwierdzano bowiem, że gdyby w czasach średniowiecza zebrać wszystkie te relikwie, napełniłyby niemały statek. De Fleury zebrał jednak informacje na temat wszystkich dostępnych fragmentów Krzyża i ocenił, że ostatecznie w ciągu wieków zaginęło ponad 99,9% całości. W jego czasach sumaryczna objętość relikwii Krzyża wynosiła 0,004 metra sześc. Według jego wyliczeń, krzyże używane w czasach Jezusa były wykonane z ok. 0,178 metra szcześc. drewna, co daje ok. 75 kilo w wadze.

Obliczenia de Fleury’ego bazują na założeniu, że Krzyż Chrystusa wykonany został z drewna sosnowego. Taką obserwację wysnuł on na podstawie obserwacji mikroskopowej fragmentów, które mu udostępniono.

Inny badacz William Ziehr przebadał mikroskopowo cztery spośród dziesięciu fragmentów relikwii Krzyża Świętego, które zostały podarowane przez cesarzy bizantyjskich (przechowywane w Santa Croce, Rzym; Notre Dame, Paryż; Katedrze w Pizie oraz Katedrze florenckiej). Te fragmenty zostały zidentyfikowane jako pochodzące z drzewa oliwnego.

Czy można twierdzić, że mamy tu do czynienia z fałszerstwami? Nie, z całą stanowczością nie. Rzymska praktyka krzyżowania zakładała, że skazaniec niósł z miejsca skazania na miejsce ukrzyżowania poziomą belkę, natomiast belka pionowa była na stałe utwierdzona w podłożu. Taka praktyka dopuszczała, że obydwie części krzyża mogą być wykonane z różnych rodzajów drewna.

Podobne wpisy: