Pieczęć Izajasza odkryta w Jerozolimie

 

Wykopaliska na terenie, który zwany jest Ofel, mają miejsce niedaleko Ściany Płaczu, czy Muru Zachodniego. Gdy stoimy w kolejce do kontroli bezpieczeństwa prowadzącej na Wzgórze Świątynne i popatrzymy w prawo, wzdłuż murów miejskich zobaczymy liczne miejsca pracy archeologów. Niedawno w nienaruszonej warstwie pozostałości z Epoki Żelaza odkryto bullę – czyli odcisk pieczęci. Co ciekawe, to odkrycie zostało znalezione około 10 metrów od miejsca, w którym 3 lata temu odkryto bullę króla Ezechiasza.

Obrazek 1. Bulla Ezechiasza

(http://cdn.sci-news.com/images/2015/12/image_3482-King-Hezekiah.jpg)

Czym zwróciła na siebie uwagę to odkrycie? Otóż ma ono około 2700 lat i zawiera imię „Izajasz”. Miejsce, w którym natrafiono na powyższy odcisk pieczęci, było pobliże królewskiej piekarni. Bulla ma wymiary 1,3 cm i zapisana jest alfabetem starohebrajskim. Ale bezpośrednio przy imieniu „Izajasz” pojawiają się jeszcze trzy kolejne litery, które bardzo mocno zaintrygowały uczonych: n-v-y. Dochodzą one do miejsca, w którym bulla jest uszkodzona, ale jeżeli istniałaby możliwość potwierdzenia, że po tych literach znajdowała się jeszcze jedna, alef, mielibyśmy do czynienia z hebrajskim słowem „navi’”, które oznacza „prorok”.

Trudno będzie zweryfikować tę tezę, chyba że odnaleziona zostanie inna, podobna pieczęć z pełnym zapisem. Ale najpierw należy zadać sobie pytanie: skąd w ogóle prorok Izajasz, znany jako autor księgi Starego Testamentu, miałby wziąć się na dworze królewskim?

Ze względu na fakt, że księga Izajasza napisana jest wyszukanym językiem, a także wielokrotnie wspomina się wizyty na dworze królewskim, niektórzy uczeni już w przeszłości wysuwali tezę, że Izajasz był członkiem rodziny królewskiej.

Czasy Izajasza pokrywają się z rządami króla Ezechiasza, dwunastego króla Judy, który rządził w latach 727-698 przed Chr. Tłumaczyłoby to fakt odnalezienia w bliskiej odległości bulli należącej zarówno do proroka jak i króla. Ponadto, Biblia opisuje bardzo bliskie relacje, jakie łączyły obydwu panów.

Obrazek 2. Bulla z odciskiem pieczęci Izajasza

(https://www.biblicalarchaeology.org/wp-content/uploads/isaiah-bulla.jpg)

Ezechiasz zapisał się w historii Jerozolimy dzięki tunelowi dostarczającemu wodę do centrum miasta, nawet w czasie oblężenia. Władca jednak był właściwie wasalem Asyrii, pod wodzą Sennacheryba. Żydzi jednak zbuntowali się przeciwko temu najeźdźcy. Asyryjczycy wysłali posiłki i w 701 r. przed Chr. rozpoczęli oblężenie Świętego Miasta. Poruszony król szukał rady u Izajasza:

„W owych dniach Ezechiasz zachorował śmiertelnie. Prorok Izajasz, syn Amosa, przyszedł do niego i rzekł mu: «Tak mówi Pan: Rozporządź domem twoim, bo umrzesz i nie będziesz żył». Wtedy Ezechiasz odwrócił się do ściany i modlił się do Pana. A mówił tak: «Ach, Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem to, co miłe oczom Twoim». I płakał Ezechiasz bardzo rzewnie. Wówczas Pan skierował do Izajasza słowo tej treści: «Idź, by oznajmić Ezechiaszowi: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. Za trzy dni pójdziesz do świątyni Pańskiej. Oto dodam do twego życia piętnaście lat. Wybawię ciebie i to miasto z ręki króla asyryjskiego i roztoczę opiekę nad tym miastem».” (Iz 38,1-6)

Asyryjczycy nie zdobyli miasta. Ich teksty twierdzą, że nie dokonało się to dzięki mocy Bożej, ale ze względu na olbrzymi trybut, który zapłacił im Ezechiasz. Odnalezienie pieczęci Ezechiasza dało odpowiedź na ważne pytanie stawiane przez długie lata: czy Jerozolima była stolicą potężnego imperium czy raczej wioską na wzgórzu z rozbudowaną estymą?

Odnalezienie pieczęci zdaje się potwierdzać znaczącą rolę Jerozolimy w czasach Epoki Żelaza. Zarówno pieczęć Ezechiasz jak i pieczęć Izajasza zostały odnalezione w budynkach królewskich. Należy jednak pamiętać, że samo imię „Izajasz” nie jest ostatecznym dowodem na powiązanie z osobą proroka. Równie dobrze może to być jednym z pisarzy królewskich albo nawet wytwórca sandałów. Znalezienie ostatecznego potwierdzenia tożsamości Izajasza z pieczęci będzie trudnym zadaniem, skoro minęło już 2700 lat.

Obrazek 3. Pieczęć Izajasza wraz z rekonstrukcją pełnego napisu zawierającego brakujące znaki hebrajskie.

(https://www.biblicalarchaeology.org/wp-content/uploads/isaiah-bulla-drawing.jpg)

Powstaje także pytanie, czy prorocy używaliby swojego tytułu wyrażającego misję zleconą przez Boga w administracji królewskiej? Biorąc pod uwagę to, jak kształtowała się ich relacja do władzy, zwłaszcza w okresie Podzielonego Królestwa, jest to wątpliwe. Pamiętamy, jak wielu proroków musiało stawać w opozycji do władzy i jak często byli prześladowani. Z drugiej jednak strony, wiemy, że na dworze zawsze byli obecni „zawodowi” prorocy, którzy mieli za zadanie na każde żądanie władcy wygłaszać wyrocznie. Żądania niejednokrotnie były dość mocno sprecyzowane, na tyle że nieraz oczekiwano niebieskiego mandatu dla inicjatyw władcy.

Prace archeologiczne w Izraelu to bardzo ciekawa sprawa. Ze względu na długą historię tego kraju, a także różne zawirowania, które miały miejsce na tych ziemiach, powstało powiedzenie: „gdziekolwiek wbijesz łopatę, na pewno coś znajdziesz”. Ale naukowcy nie pracują przypadkowo, starannie dobierają miejsca swoich wykopalisk i wyszukują te, które są szczególnie cenne i oferują większe prawdopodobieństwo odnalezienia starożytnych artefaktów. Jednym z takich miejsc jest bez wątpienia Jerozolima. Teraz potrzeba czasu i kolejnych odkryć. Może w tym miejscu znajdziemy jeszcze jakiś ślad potwierdzający, że pieczęć odnaleziona niedawno rzeczywiście należała do proroka Izajasza?

Podobne wpisy: