Po co jest ten blog? Dla chwały blogera! (a może nie…)

Pierwsze zdanie dzisiejszej Ewangelii brzmi:

Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. (J 8,31)

To zdanie można również przetłumaczyć tak:

 Jeżeli będziecie MIESZKAĆ w SŁOWIE MOIM, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. (J 8,31)

Skąd ta nagła zmiana sensu? Ponieważ greckie słowo „meno” μένω  oznacza: pozostawać, przebywać, trwać nadal, istnieć, ale także MIESZKAĆ. Natomiast słowo „logos”  λόγος kryje za sobą bardzo szeroką paletę znaczeń i można je tłumaczyć jako: mówienie, mowa, słowo, głoszenie, nauczanie, nauka, powiedzenie, przysłowie, modlitwa, napomnienie, wieść, rozmowa, sprawa, księga, pisanie, słowo Boga, nakaz, polecenie i… jeszcze trochę 😉

Praca biblisty jest o tyle ciężka, że musi on z wielu znaczeń wybrać jedno. Ale bogactwo Biblii polega m.in. na tym, że za jednym słowem kryje się często wiele znaczeń, które pozwalają w trochę inny sposób spojrzeć na to, co czytamy.

„Jeżeli będziecie MIESZKAĆ w SŁOWIE MOIM, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. (J 8,31)

Co to znaczy mieszkać w Słowie?

Słowem jest Jezus. To oczywiste. Więc mieszkać ze Słowem, to mieszkać z Nim. Jak się z kimś mieszka pod jednym dachem to ma się wiele okazji to poznania tej osoby na wskroś. Ale tak nie musi być. Potrafimy mieszkać ze sobą całe lata a nie znać się kompletnie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nie rozmawiamy ze sobą. Relacja zakłada komunikację. Bez niej relacja prędzej czy później umrze albo przynajmniej ulegnie mocnemu osłabieniu.

Jeśli chcę mieć dobrą i mocną relację z Bogiem, która naprawdę będzie mi dawała siły do codzienności to powinienem codziennie sięgać po KSIĘGĘ ŻYCIA i spotykać się z Nim. Czytać i przykładać to do swojego życia. Do tego, co TERAZ przeżywam.  Po to powstał ten blog. Żeby pokazać jak wielką wartość ma Słowo Boże, a nie dla chwały „blogera” 😛

W innym miejscu Jezus powiedział do uczniów takie słowa:

„Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.” (J 15,5)

I znowu pojawia się tu słowo „meno”. Jeśli chcesz mieć życie w sobie, to zamieszkaj w Nim i z Nim. Jeśli opuścisz Go, to stanie się smutna rzecz:

„Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.” (J 15,6)

To nie jest straszenie, ale przypomnienie jak ważna jest relacja z Bogiem.

Wczoraj Jezus nie mówił faryzeuszom ot tak: JA JESTEM. Powiedział:

„Jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w grzechach swoich” (J 8,24b)

Dla Boga największą tragedią jest to, gdy Jego dziecko Mu się gubi i umiera w grzechu.

Póki jesteśmy tu na ziemi możemy się ciągle nawracać. Choćbyśmy mieli chodzić do spowiedzi codziennie, to chodźmy. Żeby nie oddalić się od Źródła Życia.

Jeśli mogę coś Ci podpowiedzieć, to postanów od dzisiaj codziennie czytać JEDNO ZDANIE z BIBLII (możesz więcej jeśli chcesz 🙂 ) Zacznij od Ewangelii. Jedno zdanie. Z wiarą. Poproś Ducha Świętego o prowadzenie. Bądź konsekwentny. Niech On zajmie się resztą.

I zdziwisz się jak mocno zacznie działać

 

Błogosławię Cię na ten dzień + 🙂

Podobne wpisy:

  • Genowefa

    Jeżeli ktoś jest dla mnie ważny to się nim interesuję, chcę go poznać, potem mnie zachwyca, pociąga, słucham go. Wytwarza się chęć, wewnętrzny „przymus” codziennego bycia razem. Samo życie. Tak też jest ze Słowem Bożym.