Group of diverse people having a business meeting

Po prostu słuchaj (Mt 7,21.24-27)

 

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Słowo <<dialog>>, <<dyskusja>> jest w naszych czasach bardzo modne. Niemal każdego dnia słyszymy o konieczności dialogu, rozmowy na temat praw człowieka, zwierząt… W publicznych debatach porusza się kwestie polityczne, ekologiczne, społeczne, ekonomiczne… Lista tematów do dyskusji jest naprawdę bardzo długa.

Wydaje się, że dziś wszyscy i o wszystkim chcą rozmawiać, dyskutować. Nie jest to jednak takie proste. Podczas dialogu z innymi ludźmi bardzo często nie potrafimy słuchać i niekiedy cel, efekt jest wręcz odwrotny od zamierzonego.

A no właśnie, słuchać, słuchać, słuchać … Już stare przysłowie<<Mowa jest srebrem, a milczenie złotem>> mówi nam, że umiejętność słuchania jest cenniejsza od mądrych słów. Słuchanie jest jednak naczelna regułą nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale stanowi również zasadniczą postawę człowieka wierzącego. Wejście w przestrzeń Boga zaczyna się właśnie od słuchania. Spotkać Boga to wpierw spotkać-usłyszeć Jego słowo.

W dzisiejszej przypowieści o dobrej i złej budowli Jezus dwukrotnie mówi o postawie słuchania-zasłuchania się w Jego słowo i życiu według niego: <<Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je… Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich… >> W pierwszym przypadku jest mowa o człowieku mądrym, roztropnym, który wobec słów Boga okazuje pełne posłuszeństwo. Nie tylko tego słowa słucha, ale kieruje się nim w codziennych wyborach. Druga postawa to przykład człowieka, którego serce jest <<głuche>> i <<tępe>> na słowo Boga. Jest to przykład człowieka nieposłusznego, czyli takiego który nie <<po-słuchał>> Boga. To wielki dramat: słuchać Boga i tak naprawdę Go nie słyszeć!

Od jakiegoś czasu żyję w społeczeństwie, które w znacznej mierze jest zsekularyzowane (żyje nie tyle wbrew Bogu, co bez Boga!). I czasami myślę sobie, że jednym z czynników, który chyba najbardziej przyczynił się (i nadal przyczynia!) do niszczenia życia duchowego zachodniego chrześcijaństwa jest rozejście się tych dwóch postaw: słuchania słów Boga i posłuszeństwa (<<po-słuchania>>) wobec nich, czyli pokornego przyjęcia i realizowania ich w codzienności.

Najdoskonalszym przykładem posłuszeństwa wobec słów Boga jest Maryja. Ojcowie Kościoła, niekiedy w bardzo obrazowy sposób, wyrażali to mówiąc, że Maryja poczęła za pośrednictwem ucha, czyli poprzez słuchanie. Dzięki Jej posłuszeństwu Słowo-Jezus weszło w Nią i w Niej stało się płodne. Kiedy Bóg pukał do bramy serca Maryi i czekał na dobrowolne <<tak>> wobec Jego słów, niebo i ziemia niejako wstrzymały oddech [por. Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, Kraków 2012, ss.53-54]. Już dziś powierz się Maryi, zaproś Ją do swojego życia, niech stanie się twoją Mistrzynią w Szkole Słowa!

Konkret na dziś:Mniej mów, więcej słuchaj! Po prostu słuchaj!

Niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty +

 

Ks. Rafał Sarzyński

 

Podobne wpisy: