Podnieść głowę (Łk 21,29-33)

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść:
„Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.
Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Moment przyjścia Pana będzie tak oczywisty, że nikt nie będzie musiał ogłaszać tego wydarzenia. Jezus ilustruje to na przykładzie drzewa figowego. Ono nie pozostawia liści na zimę i wygląda na martwe z nagimi gałązkami. Kiedy zaczyna wypuszczać pąki dla wszystkich jest jasne, że nadchodzi lato. Kiedy drzewo figowe powraca do życia każdy rozpoznaje jaka pora roku nadchodzi i nie potrzebuje innych dowodów, podobnie będzie, kiedy nadejdzie moment przybycia Syna Człowieczego. Kiedy to się stanie? Jezus nie mówi o dokładnej dacie. Mówi tylko, że to pokolenie nie przeminie. Czy ludzkość jako całość będzie trwać aż do ostatniej chwili? Lub też, czy pokolenie Mu współczesnych będzie nadal doświadczać wszystkich przewidywanych wydarzeń. Jedno jest pewne. Jego przepowiednia się spełni, jak spełniły się inne Jego słowa – dotyczące zniszczenia Jeruzalem i Świątyni – około 40 lat po Jego śmierci.

Mocny obraz w środku zimy, kiedy niejako „życie odpuszcza” drzewo, przygotowywane jest nowe życie. Przyglądając się mu uważnie zobaczymy więcej niż więcej niż pędy i pąki – rozpoznamy w nim przyszłość. Pąki „wymykają się” poza moment – nowego życia jeszcze nie ma, ale zmysły zaczynają już coś odczuwać. Pąki Królestwa Boże obecne we wspólnocie Kościoła znakiem miłości Boga do człowieka, dla którego nie szczędzi nawet swojego Syna. Obraz drzewa figowego przypomina nam – patrz uważnie, zawsze jest sposób na odnalezienie pełni życia. Otrzymaliśmy wszelkie moce dzięki przyjściu Syna Człowieczego i całe życie możemy poświęcić na to by z to Boża egzystencja przenikała nasze serca i umysły. Nadzieja złożona w Tym, Który przekracza granice naszego życia, pozwala nam działać i otwierać się na to co nieprzemijające. Ponieważ niebo podnosi się i otwiera na to, co chce przybyć stamtąd, aby nas wzmocnić.

Nie możemy przy tym zapomnieć o pewnym ostrzeżeniu, które Chrystus przypomina nam – „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «Ja jestem» oraz: «nadszedł czas». Nie chodźcie za nimi”. Ono bowiem dotyczy naszej orientacji w czasie. Syn Człowieczy przychodzi do każdego pokolenia, które jest zawsze pokoleniem przemijającym. Niezależnie od tego, czy znika z ziemi bardzo delikatnie i powoli, czy nawiedzają ją pożary świata, burze, tsunami i trzęsienia ziemi. Każde pokolenie potrzebuje komfortu: „Powstańcie, bo zbliża się wasze odkupienie”! Przy czym podkreśla „niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”!

W tym świetle, choć mogą brzmieć przerażającą i być głęboko alienującymi słowa o przyjściu Syna Człowieczego, to jednak niosą w sobie słowa pocieszenia – „nawet w największych nieszczęściach i katastrofach trwajcie blisko Mnie poprzez modlitwę, sakramenty, Słowo Boże. W tej duchowej rzeczywistości jesteście przygotowani na całą wieczność. Ta rzeczywistość wchodzi w Was, a Wy wchodzicie w nią i pozwala dostrzec głębię słów –nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.

Konkret na dziś: Proś dziś Boga, aby wśród zmienności świata trzymał Cię zawsze przy sobie.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: