Prawo jest grzechem?

Nauczając nieznaną wspólnotę w Rzymie Paweł nie tylko pragnie ukazać Chrystusa jako Pana i Zbawcę, ale także jako Sędziego. Dlatego pisząc o zbawieniu uświadamia czytelnikom, że jego Ewangelia to nie jest głoszenie prawdy o taniej łasce: [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii (Rz 2,16). Może chciał w ten sposób bronić swojej misji głoszenia Ewangelii, tak jak to uczynił już na początku – Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka (Rz 1,16).

Dlaczego jednak tyle razy wspomina jednak o Prawie? Niemalże na początku zapytuje Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? I zaraz odpowiada – Żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy (Rz 3,31). Aby dalej nauczać: Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? Żadną miarą! (Rz 6,15). Nie mógł zatem nie napisać samej istocie Prawa: Prawo samo jest bezsprzecznie święte; święte, sprawiedliwe i dobre jest też przykazanie. A więc to, co dobre, stało się dla mnie przyczyną śmierci? Żadną miarą! Ale to właśnie grzech, by okazać się grzechem, przez to, co dobre, sprowadził na mnie śmierć, aby przez związek z przykazaniem grzech ujawnił nadmierną swą grzeszność. Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu (Rz 7,12-14).

Prawo dane Izraelowi nie może być grzechem, bo od tego się Paweł odżegnuje, kiedy przypomina o pochodzeniu Ewangelii, którą głosi (zob. Rz 1,2; 3,21). Oderwanie Ewangelii od Prawa prowadzi wszystkich bojących się Boga w kierunku pogaństwa. Można iść za pytaniem Pawła: Cóż więc powiemy? Czy Prawo jest grzechem? (Rz 7,7) i domyślać się, że poprzez Prawo grzech popycha do przestępstwa. Jednak Apostoł pokazuje, jak grzech posługuje się świętym Prawem (por. Rz 7,13).

Może rodzić się myśl, że Paweł udowadnia, że „skutkiem” Prawa jest grzech i jednocześnie samo Prawo jest złe. Prawo pozwala człowiekowi poznać grzech. Paweł jednak chce odpowiedzieć na nurtujące go pytanie: jak to możliwe, że Prawo, dane od Boga zamiast wydawać dobre owoce wzbudza jednak grzech , nie potrafi wydać dobrych owoców?

Grzech posługuje się Prawem, aby skusić człowieka, jednakże to samo Prawo okrywa kłamliwy charakter grzechu. Problemem jest ja. Wystarczy tutaj powiedzieć że według Rz 7 owo ja odnosi się do każdego człowieka. Żyjąc bez Prawa człowiek ani nie mógł zjednoczyć się z Bogiem, ani tym bardziej sprzeciwić się Bogu. Ono jedynie daje możliwość poznania grzechu (por. Rz 7,7-8).Prawo nie zawodzi i jest dobre samo w sobie. Nie Ono oddal od Boga, ale grzech, który działał przez Prawo (Rz 7,9-11). Apostoł nie mówi o nieposłuszeństwie, a zatem całkowicie pomija kwestię odpowiedzialności osoby, a jednocześnie uwypukla jej absolutną bezsilność. Prawdziwym podmiotem złego działania ja jest grzech mieszkający w człowieku.

Prawo może tylko wydawać się grzeszne, bo Prawo weszło, niestety, po to, by przestępstwo jeszcze bardziej się wzmogło (Rz 5,20). Co więcej Prawo bowiem pociąga za sobą karzący gniew. Gdzie zaś nie ma Prawa, tam nie ma i przestępstwa (Rz 4,15). Nie można jednak takich myśli wyciągać, gdyż Paweł sam taką tezę odrzuca: jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj! (Rz 7,7). Od momentu poznania Prawa, to co w sumieniu uznane było za zło, teraz staje się formalnym buntem i przestępstwem. Prawo dostarcza człowiekowi moralnych wskazówek: przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu (Rz 3,20).

Człowiek zostaje między dwiema skłonnościami i niestety często pada ofiarą swojej słabości mimo iż pragnie czynić dobro (por. Rz 7,14-20). Paweł wczuwa się w taką ludzką sytuację i pokazuje, że gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska (Rz 5,20). Pozwala to Apostołowi ukazać fundament swojego optymizmu: dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! (Rz 7,24).

Podobne wpisy:

  • Genowefa

    Tak, człowiek pada ofiarą swojej słabości mimo, iż pragnie czynić dobro.
    Panie Boże zapłać za nauki święte.