SONY DSC

Prorok Izajasz, legendy i dowody

Niedawne odkrycie w Jerozolimie pieczęci zawierającej imię Izajasza wywołało wielką ekscytację dla całego świata biblijnego i archeologicznego. Ale takie same zainteresowanie wzbudzały inne świadectwa potwierdzające istnienie Izajaszów w starożytnym Izraelu.

Odkryta niedawno bulla, której wiek szacuje się na około 2700 lat skupiła na sobie ogromne zainteresowanie, zwłaszcza gdy jej odkrywca, dr Eilat Mazar, stwierdziła, że mogła to być osobista pieczęć samego proroka Izajasza. Bibliści i archeolodzy od razu rozpoczęli dyskusje.

Pieczęć zawierająca imię Izajasza


(https://www.haaretz.com/polopoly_fs/1.5844394.1519296963!/image/4059450449.jpg_gen/derivatives/size_1086x815/4059450449.jpg)

Napis, wyryty ostrym narzędziem brzmi: JeszajahuNBY. Jeszajahuto bez wątpienia hebrajska forma imienia Izajasza, tyle jest pewne. Natomiast dyskusja dotyczy trzech spółgłosek znajdujących się po tym imieniu: NBY.

Mogą one stanowić początek słowa prorok (hebr. nabi’), jeżeli przyjmiemy, że bezpośrednio po nich następowała jeszcze spółgłoska alef. Mazar twierdzi, że tak właśnie było i w związku z tym mamy do czynienia z dowodem na to, że prorok Izajasza, współczesny królowi Ezechiaszowi, rzeczywiście istniał. Ale podobnie jak w przypadku innych znalezisk z przeszłości, prawda jest daleka od jednoznaczności.

Izajasz tu, Izajasz tam…

W starożytności pieczęci używano do oznaczania własności, autentyczności lub porozumienia. Imię osoby często było połączone z imieniem ojca, pochodzeniem rodzinnym lub zawodem. Odnalezienie jedynie imienia byłoby wyjątkiem.

Niestety, gliniana bulla (odbicie pieczęci), która została odnaleziona przez dr Mazar, była uszkodzona. Drugie słowo jest niepełne i nie wiadomo, co następowało po trzech spółgłoskach. By otrzymać słowo prorok (hebr. nabi’) brakującą literą musiałby być alef. Ale kto potrafi potwierdzić, że tak właśnie było?

Zwolennikiem odczytywania niepełnego słowa jako „prorok”, jest np. prof. Nadav Na’aman, profesor historii Żydów z Uniwersytetu w Tel Awiwie. Ale na przykład, Alan Millard, profesor jeżyka hebrajskiego i języków semickich z Uniwersytetu w Liverpool jest bardziej sceptyczny. Twierdzi on, że słowo „prorok” nie towarzyszyłoby imieniu własnemu bez rodzajnika określonego. Ta część mowy jest nieobecna w języku polskim, ale odpowiada angielskiemu „the” lub francuskim „le/la”. Wprowadza ono ideę określoności i precyzuje znaczenie słowa. A zatem, gdyby bulla miała należeć do proroka Izajasza, należałoby się spodziewać – zgodnie z argumentacją prof. Millarda – rodzajnika, więc słowo brzmiałoby HNBY[‘].

Miasto Dawidowe w Jerozolimie, miejsce odnalezienia pieczęci Ezechiasza oraz Izajasza


(https://www.haaretz.com/polopoly_fs/1.5912849.1521379757!/image/551185560.jpg_gen/derivatives/size_983x737/551185560.jpg)

„Odnajdywaliśmy hebrajskie pieczęcie lub bulle, które zawierały określenie zawodu lub profesję przy imieniu właściciela, ale wszystkie one miały rodzajnik określony; np. HSPR określało pisarzy” – argumentuje Millard.

Mazar jednak odpiera ten zarzut i twierdzi, że bardziej niż nazwanie zawodu, termin NBY jest częścią imienia własnego, lub określenia osoby. Ale dopóki nie znajdziemy więcej bulli tego typu, a najlepiej z tym samym imieniem, prawdopodobnie nie dowiemy się, jak było w rzeczywistości.

Izajasz, syn…

Ze swej strony, Na’aman sugeruje, że druga część bulli odnosi się określenia patronimicznego, bardzo rozpowszechnionego na całym Bliskim Wschodzie. Innymi słowy, argumentuje, że treść pieczęci to „Izajasz [syn] NBY”. Możliwe, że te spółgłoski odnoszą się do imienia Nebaj, znanego ze źródeł biblijnych.

Jeśli byłaby to prawda, należy od razu postawić pytanie, dlaczego na pieczęci brak jest słowa „syn”. Bulla zawiera mnóstwo miejsca, by zawrzeć także ten krótki rzeczownik. W języku hebrajskim składa się on jedynie z dwu spółgłosek, bn. I jest to zarzut prof. Millarda wobec postulatu prof. Na’amana.

Należy przyznać jednak rację, że imię Nebaj pojawia się w tekstach biblijnych i oznacza „człowieka pochodzącego z Nob”, które było miastem kapłańskim niedaleko Jerozolimy. Jego dokładna lokalizacja zaginęła jednak w mgłach historii.

Księga Nehemiasza opisuje, że Izraelici wyznawali swoje grzechy, chwalili Pana oraz wysławiali Jego dzieła. Ci, którzy znowu zawierali przymierze byli spisani i zapieczętowani przez książąt, lewitów oraz kapłanów. Pośród wielu sygnatariuszy, znajduje się niejako Nebaj, wymieniony jako przywódca ludu (zob. Ne 10,19).

Jeżeli zatem Izajasz był naprawdę synem Nebaja, nie był prorokiem, autorem księgi Izajasza. Ta bowiem przekazuje, że ojcem proroka był Amoz.

Co ciekawe, archeolodzy odnaleźli cztery bulle zawierające imię Nebaj, ale w przypadku trzech z nich trudno powiedzieć, skąd pochodziły. Czwarta jednak odkryta została w Lakisz i na pewno potwierdza to określenie jako imię własne.

Musimy jednak zaznaczyć, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy archeolodzy natrafili na imię „Izajasz” poza kontekstem biblijnym we współczesnych jemu inskrypcjach. W zbiorze Avigad-Sass „Corpus of West Semitic Stamp Seals” znaleźć można trzy pieczęci osób noszących to imię, wszystkie z imionami ojców. Żaden z nich jednak nie miał za ojca Amosa.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że krój pisma znalezionego na pieczęci odkrytej przez dr Mazar jest typowy dla VIII w. przed Chr., a więc dla czasu, gdy żył prorok Izajasz. Kim on w rzeczywistości był?

Nikt nie jest w stanie zaprzeczyć temu, że Izajasz był rzeczywistą osobą żyjącą w czasie panowania Sargona II, a następnie Sennacheryba. Ten drugi był władcą, który wyruszył przez Judę, zdobywając 46 ufortyfikowanych miast w Królestwie Południowym. Jednocześnie jego marsz tajemniczo nagle się skończył po dotarciu do Jerozolimy, gdy przegrana Jerozolimy wydawała się przypieczętowana i nie do uniknięcia w żaden sposób.

Pieczęć Ezechiasza. Zauważa się pogański element słońca ze skrzydłami oraz egipski znak ankh, zymbole mogą wskazywać na pochodzenie pieczęci z późnego okresu życia króla, gdy pozostawał pod wpływem Asyrii.


(https://www.haaretz.com/polopoly_fs/1.5844388.1519295361!/image/2481361939.jpg_gen/derivatives/size_1086x815/2481361939.jpg)

Dowodem na autentyczność osoby Izajasza jest to, jak Sargon jest wspominany w Księdze Izajasza. W Iz 20,1-2 prorok zapisuje, że władca ten był mu współczesny.

W Iz 20,1, imię władcy jest zapisane jako SRGN, co jest aramejską wersją tego imienia. Asyryjczycy mówili po aramejsku (jest to język bardzo podobny do hebrajskiego, wywodzący się z Asyrii, który ostatecznie stał się międzynarodowym językiem polityki, handlu i nauki). Asyryjczycy podobnie zapisywali imię Sargona, co jest nam znane z bulli znalezionej w Khorsabad, miejscu jednego z pałaców królewskich niedaleko Niniwy. Gdyby Księga Izajasza była późniejszym tworem, spisanym lub poprawianym w czasie wygnania babilońskiego, imię Sargona zapisane byłoby na sposób babiloński: SzRKN.

Bicz na królów

W pierwszym wersecie swojej księgi, Izajasz przedstawia się jako „Izajasz, syn Amosa”. Przekazuje nam także, że działał „w czasach królów judzkich: Ozjasza, Jotama, Achaza i Ezechiasza” (Iz 1,1). Oznacza to, że pozostawał prorokiem przez 46 lat, rozpoczynając działalność około 743 r. przed Chr.

Biblia przekazuje, że był to okres międzynarodowych perturbacji i wewnętrznych niepokojów. Rozruchy polityczne były na porządku dziennym, korupcja plamiła sądy a życie religijne było rozdarte przez hipokryzję. Nawet niektórzy spośród królów dali się wciągnąć w pogańskie praktyki religijne, włącznie z ofiarami z ludzi:

„Achaz w chwili objęcia rządów miał dwadzieścia lat, a szesnaście lat panował w Jerozolimie. Nie czynił on tego, co jest słuszne w oczach Pańskich, tak jak czynił jego praojciec Dawid, lecz kroczył drogami królów Izraela, nawet sporządził Baalom posągi ulane z metalu. On to składał ofiary kadzielne w Dolinie Synów Hinnoma i przeprowadził swego syna przez ogień- na modłę ohydnych grzechów pogan, których Pan wypędził przed Izraelitami. Składał też ofiary krwawe i kadzielne na wyżynach i pagórkach, i pod każdym drzewem zielonym.” (2 Krn 28,1-4)

Obrazek. Starożytne figurki przedstawiające bożków czczonych w starożytnym Izraelu


(https://www.haaretz.com/polopoly_fs/1.5912919.1521381376!/image/3185525884.jpg_gen/derivatives/size_1086x815/3185525884.jpg)

Izajasz jest przedstawiony jako odważny mówca, nieszczędzący gorzkich słów. Przykładowo, nazywa władców Judy „wodzami sodomskimi” (Iz 1,10). Świeckie znaleziska z tego okresu potwierdzają Izajaszowe spojrzenie na życie religijne oraz sprawy polityczne. Archeolodzy natrafili w ruinach różnych domów na setki terakotowych figurek przedstawiających bóstwa płodnościowe, zwłaszcza Aszerę. Zdarzały się też przypadki talizmanów w kształcie kobiet z wyolbrzymionymi piersiami, co miało służyć jako amulet w czasie ciąży oraz pomoc przy poczęciu.

Na licznych otwartych przestrzeniach, zwanych bamah, na których znaleziono napisy: „niech cię błogosławi Jahwe z Samarii i Jego Aszera” lub „niech cię błogosławi Jahwe z Temanu i Jego Aszera”. Tak, pojawia się tam imię tego samego Boga Jahwe, Boga Żydów.

Izajasz, pisarz?

Wydaje się, że Izajasz był nie tylko blisko związany z królami Judy, mając swobodny dostęp do Achaza oraz Ezechiasza, ale odebrał staranne wykształcenie pisarskie.

Izajasz był obeznany z wieloma elementami pracy pisarskiej charakterystycznej dla VIII w. przed Chr., jak np. tabliczki powleczone woskiem używane do robienia notatek „na szybko”, z których następnie kopiowano zapis na papirusie lub skórze (która mogła być bardziej popularna, gdyż papirus sprowadzano z Egiptu): „Teraz pójdź, wypisz to na tabliczce, przy nich, i opisz to w księdze, żeby służyło na przyszłe czasy jako wieczyste świadectwo” (Iz 30,8).

Prorok był zatem członkiem wyższej klasy społecznej w Judzie i na pewno umiał czytać i pisać.

Czy odnaleziona gliniana bulla należała do Izajasza, proroka z VIII w. przed Chr.? Gdy Bóg go powołał, głośno zawołał „oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8). Kto wie, może rzeczywiście ten przedmiot leżał kiedyś w jego dłoniach i pewnego dnia znajdziemy na to dowody. Na pewno jednak dzięki takim odkryciom przeszłość biblijna staje się dla nas dużo bliższa. Takie też niech będzie dla nas Boże orędzie zapisane w Księdze Izajasza i całej Biblii!

Podobne wpisy: