Świadectwo godne wiary (Łk 21,12-19)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.
A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”. (Łk 21,12-19)

Chrystus przypomina swoim uczniom, że zanim przyjdzie będą musieli wiele wycierpieć. Nie gdzie indziej jak w Jerozolimie te słowa zaczną przybierać konkretny kształt, bo w tym mieście rozpoczną się prześladowania chrześcijan. Uczniowie jako pierwsi doświadczą wielkich szykan ze względu na przynależność do Mistrza.

Jezus podczas swojej ziemskiej działalności spotykał się ze sprzeciwem. Idący za Jezusem musi się zatem przygotować, że taka sama rzeczywistość dotknie także jego. Święty Paweł przypomni Tymoteuszowi: I wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania (2 Tm 3,12). Stąd Ewangelista Jan napisze o pocieszeniu, jakie daje Jezus: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził (J 15,18).

Te słowa Jezus nie kieruje tylko do grona Apostołów, ale do wszystkich wierzących każdego czasu. Nie wszyscy zginą śmiercią męczeńską. Tylko nieliczni spośród słuchaczy Chrystusa z biegiem czasu będą swoją krwią potwierdzać prawdziwość sprawy Jezusa z Nazaretu.

Nie będzie to jakieś zwykłe cierpienie, ale wielka próba ludzkiej wytrzymałości. Nie wszyscy wytrzymają tę próbę. Wielu zachwieje się w wierze. Jedni będą nienawidzić drugich. Pojawią się wzajemne oskarżenia, co osłabi miłość jednych ludzi do drugich. Jezus wzywa swoich wyznawców do wytrwałości w prześladowaniach. W tych wszystkich przeciwnościach doświadczą bowiem nie tylko obecności, ale wręcz wsparcia Pana.

Fakt, że uczniowie Chrystusa byli prześladowani zaznaczone zostało już w Listach Apostolskich (por. Rz 8,35-37; 1 Kor 4,9-10). Prawdziwości słów Pana dało się już doświadczyć w pierwszych wiekach.

Sprawiedliwi nie muszą nawet myśleć o postępowaniu zgodnym z nauką Chrystusa, bo oni są gotowi poświęcić dla Niego wszystko. Dla imienia Jezus są zdolni pozostawić swoją wolność, własny honor, pełne miłości i serdeczności relacje przyjacielskie i rodzinne, aż po utratę własnego życia. W ten sposób podkreślają osobisty charakter świadectwa – angażując w przepowiadanie całą swoją osobę.

Uczniowie w obliczu ponawianych prób ucisku wobec siebie, nie mogą powiedzieć inaczej jak tylko: my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli (Dz 4,20), a na wymierzoną im karę reagują jeszcze bardziej radykalną działalnością: Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie (Dz 5,42).

Świadectwo uczniów jest bardzo podobne do tego co głosił Ten, dla Którego imienia cierpią prześladowanie. Są zapewnieni, że to sam Chrystus mówi przez ich usta i On sam będzie potwierdzał w ich sercach prawdziwość głoszonej nauki. W głosicielach i przez nich sam Mistrz kontynuuje swoje świadectwo miłości. Jest to świadectwo Tego, który jest źródłem wszelkiej mądrości.

Konkret na dziś: Poproszę o tę mądrość, która wskazuje jak świadectwem własnego życia odpowiedzieć na przyjęte sercem Słowo Boże.

Niech Was błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

 

Podobne wpisy: