To tylko słowa (Mt 5,20-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj»; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego.
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz”.

 

Słowa…słowa…słowa…ile słów wypowiadamy? Mówią, że około 12 tys. dziennie. Jakie to słowa? św. Jakub pisał: „Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo.” (Jk 3, 10). Pewnie większość z nich to dobre i potrzebne. Ale ile w naszej mowie słów obraźliwych, poniżających, obdzierających z godności. Ale przecież ja mówię tylko prawdę. Nikomu krzywdy nie robię.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii zwraca nam uwagę na wielką odpowiedzialność za słowa: „kto by rzekł…podlega Wysokiej Radzie, a kto by rzekł…podlega karze piekła ognistego”. W dzisiejszym świecie ludzie mówią jednego dnia co innego, potem mówią i czynią co innego: w telewizji, radio, internecie, polityce, a nawet przed ołtarzem. Przecież to tylko słowa. Jednak Jezus dziś ostrzega: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa…” Pomyśl dziś o swoich słowach.

„Życie i śmierć są w mocy języka, jak kto go lubi używać, taki spożyje zeń owoc.” (Prz 18, 21)  Moje i Twoje słowa mają moc tworzenia rzeczywistości. Możemy słowem „dać życie” albo zadać komuś śmierć. Raka – to wyrażenie arogancji i pogardy. Nie musisz nikogo uderzyć, a możesz pokazać swoją wyższość…wystarczy powiedzieć kilka słów o kimś. Łatwe, ale jakie krzywdzące. „Ten jest taki…a ten taki…” i obdzieramy człowieka z dobrego imienia. A konsekwencje czasem są nieodwracalne

Opowiadają o świętym Filipie Nereuszu, że postanowił pewnego razu odzwyczaić znaną mu kobietę od obgadywania bliźnich. Poprosił ją, by poszła na targ kupić dla niego kurę. I powiedział jej, żeby w drodze powrotnej ją oskubała. A był to bardzo wietrzny dzień. Gdy kobieta wróciła, święty Filip pochwalił ją i powiedział: – Teraz proszę zostawić tutaj kurczaka i przynieść pióra! – Ależ to niemożliwe – wykrzyknęła kobieta. – Wiatr rozniósł je na wszystkie strony świata. Na to święty Filip odpowiedział poważnie: – Tak samo niemożliwe jest naprawić szkody wyrządzone przez pani gadaninę.

Konkret na dzisiaj: powstrzymaj się od złego słowa o innych.

Niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty +

 

ks. Maciej Lewandowski

Podobne wpisy: