Ubranie i wino? (Łk 5,33-39)

 

Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa:
„Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją”.
Jezus rzekł do nich: „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli”.
Opowiedział im też przypowieść: „Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego.
Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego, mówi bowiem: «Stare jest lepsze»”.

 

Bóg pojawia się pośrodku świata. On nie mówi nikomu: „Nie pomogę Ci!”, nie przypomina z uporem maniaka: „Wybraliście sobie życie w takim kształcie, to teraz bierzcie na siebie wszystkie konsekwencje. Bóg tak Święty i tak Czysty, a jednak staje się częścią tego grzesznego świata. Rodzi się jako Człowiek w biedzie. Zanim rozpocznie nauczać z mocą, musi jako dziecko posmakować życia uchodźcy w Egipcie. Zdobywa różnorakie doświadczenie i swoiste wykształcenie teologiczne, którego tematem mogło być chociażby pielgrzymka do świątyni. Bóg staje się częścią struktury świata, a dokładnie w jego centrum. Ostatnia zapowiedź została podana przez Jana Chrzciciela – prekursora Jezusa, a teraz On wkracza na scenę dziejów i rozpoczyna głosić przesłanie o Królestwie Bożym. Od początku spotyka się ono ze sprzeciwem faryzeuszów, którzy tak naprawdę teologicznie byli bardzo blisko Jezusa, bo choćby nie zabraniali Mu głosić w synagogach. Oni pragnęli żyć na serio nakazami Pana i dzisiejszy Izrael zawdzięcza wiele faryzeuszom po dziś dzień. W takiej kulturze przyszedł na świat Jezusa.

Słyszymy dzisiaj zarzut faryzeuszów – Twoi uczniowie nie poszczą, jak to czynią nasi albo też uczniowie Jana. Twoi ludzie nie biorą udziału w poważnych reformach naszej religii. Uczą się od Ciebie i przyjmują – jedzą i piją, a Ty Mistrzu oczywiście nie dbasz o ich duchowy rozwój, bo przecież post i modlitwa – to podstawowe dyscypliny religijne.

Jezus przedstawia im pewien bardzo konkretny obraz, który ukazuje, że relacja z Nim zaczyna się od czegoś zupełnie innego, bo wraz z Nim przychodzi nowe. Owo nowe, sprawia, że w codziennym życiu chrześcijanina trwa walką pomiędzy starym a nowym człowiekiem. Dlatego Piotr, dla przykładu, trzy razy zapiera się swego Mistrza, ale właśnie dzięki Chrystusowi rozpoczyna nowe życie. Wszystko staje się nowe. Zaś Paweł napisze: „Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę (Rz 7,19)”.

Obrazy, które wybiera Jezus, są pomocne i przemawiające, ale nie mówią po prostu tego samego dwa razy. Stare ubranie – oczywiście jasne jest, że ono ma swój czas i przychodzi nieunikniony moment, aby zastąpić je w całości nowym. Ono czasem drapie, ale gdy się je wypierze, czujemy się w nim dobrze, jak we własnej skórze. Ubranie przypomina nam nasze nawyki, ale życie sprawia, że dzięki swej żywotności się rozrywają, a chęć naprawienia tylko pogłębia problem i wnętrze nie może ukazać się w pełni w zewnętrznym kształcie, bo ma inne pochodzenie, inną konsystencję, ponieważ ma inny cel, który jest ukryty w Bogu. Szczęśliwy ten, kto potrafi rozpoznać właściwy moment i naprawdę zmienia własne ubranie.

Wino jest inne: nie trzeba go wymieniać, musi dojrzewać, w spokoju, z każdym rokiem smak staje się głębszy i łagodniejszy. Symbol Tory, instrukcji Boga, które ktoś jeszcze głębiej rozumie. Je się spożywa, czyli zaczynam żyć tym, co rozumiem. Nikt, kto pije stare wino, dojrzałe wino, nie chce nowych rzeczy. A jednak wiemy, że zrozumienie zawsze zaczyna się od nowa. Z każdym pokoleniem, ze zmieniającymi się czasami i wyzwaniami. Postęp dzieje się zawsze i nie wszyscy, którzy dzisiaj spożywają dojrzewające wino, będą mogli tak samo działać jutro. Potrzeba tutaj cierpliwości, trzeba pozwolić na podążanie swoją własną drogą.

Ubranie i wino – jako bardziej dojrzali chrześcijanie, którzy u Boga znaleźli mądrość, mają świadomość, że ich życie to ciągły proces odnawiania samego siebie, ale w zjednoczeniu z Chrystusem. W centrum Kościoła musi stać Chrystus, który ciągle przypomina – „Oto czynię wszystko nowe!” To musimy dostrzec i odczuć, zarówno w naszej społeczności, jak i w osobistym życiu – Chrystus jest osią naszego życia. On jest Tym, Który ciągle czyni nasze życie nowym i dobrym.

Konkret na dziś:

Podziękuję Jezusowi za Jego wierność mimo moich słabości.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen!

Podobne wpisy: