Usłysz głos (J 10,22-30)

Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona.

Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!»

Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec.

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». (J 10,22-30)

Z zawodu jestem kontrolerem ruchu lotniczego (praktykantem), co sprawia, że w pracy z pilotami przylatujących samolotów rozmawiam przez radio. To jest bardzo ciekawa sytuacja, bo rozmawiamy, ale nigdy nie widzimy się twarzą w twarz. Ale z głosu pilota można wyczytać dużo: czy jest początkującym lotnikiem albo starym wygą, czy się stresuje, z jakiego kraju pochodzi, a także czy jest zmęczony lub nawet czy jest życzliwy i otwarty na ludzi.

Działa to też w drugą stronę. Jak osoba zapewniająca samolotom bezpieczne lądowanie na lotnisku, ja musze mówić głosem spokojnym, opanowanym, by nawet w sytuacji dużego ruchu lub (nie daj, Boże) awarii pilot wiedział, że z drugiej strony radia jest osoba, która mu pomoże i spokojnie udzieli mu wszystkich koniecznych informacji.

Jak brzmiał głos Chrystusa? Nie wiem, może był niski albo zachrypnięty. Może mówił wolno albo niedokładnie artykułował „r”? Może mówił szybko i donośnie, tak że można było go usłyszeć z daleka. Autorzy biblijni rzadko przytaczają informacje o sposobie mówienia bohaterów biblijnych, ale w odniesieniu do Mojżesza stwierdza się, że był jąkałą. Z tego też powodu Bóg do pomocy wyznaczył mu Aarona.

Ale jest jedno miejsce, gdzie głos Chrystusa ciągle pobrzmiewa: możemy go usłyszeć w Słowie Bożym. Gdy czytamy je, mamy możliwość usłyszenia tego wszystkiego, co Bóg do nas kieruje, byśmy stawali się częścią Jego owczarni. Rozważając Biblię, możemy wsłuchać się w to, co Jezus podaje nam jako drogowskazy, by kroczyć za Nim i nie zagubić się na pustkowiach życia.

Czy patrzę na Biblię jako miejsce, z którego Bóg ciągle do mnie mówi? Czy widzę płynącą stamtąd łaskę, która dodaje mi sił, by iść naprzód? Czy Biblia nie jest tylko jakimś reliktem przeszłości? A może po prostu to są tylko fragmenty jakiejś książki odczytywane w czasie Eucharystii?

Konkret na dziś: Chrystus mówi dzisiaj: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy!” (J 10,30), głos Chrystusa i głos Boga są jednym i tym samym. Sięgnij po Biblię i zapytaj Boga, co chce do ciebie powiedzieć.

Błogosławieństwo od ks. Krystiana: Niech cię błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty +

Podobne wpisy: