Wiara – „widzenie” zaufania (Mt 8,5-11)

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”.
Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”.
Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź», a idzie; drugiemu: «Chodź tu», a przychodzi; a słudze: «Zrób to», a robi”.
Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim”.

 

O co w ogóle chodzi w dzisiejszej Ewangelii? Treść niby banalna: w wiosce rybackiej Kafarnaum w Galilei w północnym Izraelu, na północnym brzegu Jeziora Genezaret, rzymski oficer prosi Jezusa o uzdrowienie jednego ze swoich współpracowników. Historia cudu rodzi pytanie o to, jaką rolę odgrywają one w historii zbawienia i jak opisy cudów można zrozumieć dzięki współczesnej wiedzy. Ten tekst jest częścią szerszego zbioru opowiadań o cudach Mt 8,1 – 9,35. Znajduje się on bezpośrednio po Kazaniu na Górze, co wskazuje, że należy połączyć słowa i czyny Jezusa. Podczas gdy Kazanie na Górze było ważną wskazówką dla życia moralnego, o tyle opowiadania o cudach dotyczą wiary. Wiara jest warunkiem wstępnym uzdrowienia, stąd pojawia się w całym passusie kilka razy. Mają one zachęcić ludzi do wiary, pobudzając do refleksji nad własnymi doświadczeniami „cudów”. Dzieje się to w tym spotkaniu z pewnością w sposób niesamowity, ale czy nie odnosimy wrażenia, że w naszym konkretnym życiu dokonuje się wiele małych i wielkich cudów. Moc wiary i moc słowa to kwintesencja historii spotkania oficera z Jezusem.

Oczywiście możemy tutaj doszukiwać się wiary, która jest wyrazem przypuszczeń, tudzież domysłów. Może też być ona odzwierciedleniem naszych nadziei, w związku także z zaufaniem na przyszłość. Jednak „jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych” (Hbr 11,1-3). Możemy zatem dostrzec, że jest ona mieszanką zaufania, nadziei, zaufania i pewności.

Chrystus bardzo krótko komentuje postawę oficera – „u nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary”. Stąd wpatrując się w ten świetlany przykład wiary powraca pytanie: czym jest wiara? Wiara wyraża się w tym wyjątkowym spotkaniu z Jezusem jako prawdziwym Zaufaniem. Jest ona żywą ufnością w Boga Ojca, Który posłał swego Syna do swojego ludu, jako znak swojej Miłości. Setnik ufa Jezusowi w niesamowity sposób, że oto po Jego słowie życie sługi zmieniło się zasadniczo, o czym jest przekonany mówią – „powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie”. Nie chodzi o ślepe zaufanie, ale o swoiste „widzenie”, które uzasadnia zaufanie, gdyż dostrzega się ślady Boga w świecie. Już niedługo przypomni nam to Boże Narodzenie W tym małym, bezradnym Niemowlęciu Bóg stał się człowiekiem, a to po prostu oznacza: Jezus jest moim Bogiem, moim Zbawicielem i moim bratem. Tak więc sam Bóg wszedł w ciemność naszego świata i uczynił go światłem. Ale kto może mówić z takim zaufaniem? Tylko ktoś, kto swoją całą ufność złożyć w Jezusie Chrystusie i może tak powiedzieć, bo wie, że Bóg jest wszędzie obecny, nawet jeśli nie wie, w jaki sposób Bóg będzie go prowadził. Możemy zaufać Jezusowi, Bogu, ponieważ On nam pierwszy zaufał i na nowo ofiaruje nam swoją ufność. Wiara jest zatem zaufaniem, a zaufanie jest podstawową strukturą naszego życia. Możemy tego doświadczyć od dzieciństwa, kiedy dzieci mogą zaufać swoim rodzicom, a rodzice z kolei ufają swoim dzieciom i mogą polegać na sobie nawzajem. Pozwala to przezwyciężyć nawet trudne fazy życia. To przekłada się na życie dorosłe, na relacje w małżeństwie i rodzinie. Bez zaufania to „przymierze życia” nie jest odporne na rozdarcia.

Jezus daje nam konkretną „instrukcję obsługi” – wypowiada ją poganin i brzmi bardzo krótko: „Panie, nie jestem godzien”. Taka postawa może nas doprowadzić do szczęśliwego życia. Jesteśmy dziś wdzięczni setnikowi za przykład pokory, wiary i miłości. Mimo iż był poganinem posiadał te trzy cnoty, stąd nie dziwi nas, że nawet Jezus był zdumiony taką odpowiedzią, co wyraził bardzo krótko – „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary”.

Konkret na dziś: Podziękuję, za tych wszystkich ludzi, dzięki którym wierzę.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen

Podobne wpisy: