Nie ma wiary bez wątpliwości (J 16,12-15)

Jezus powiedział swoim uczniom:

”Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”. (J 16,12-15)

Każda z trzech Osób Boskich pojawia się w dzisiejszej Ewangelii, ponieważ przeżywamy uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Jest to trudne święto. Dlaczego? Ponieważ najtęższe teologiczne umysły na przestrzeni wieków próbowały wytłumaczyć jak to jest, że Bóg jest Jeden, ale w trzech osobach i dochodziły w pewnym momencie to granicy, której ludzki umysł nie jest w stanie przekroczyć. Ta prawda zdecydowanie przerasta nasz intelekt. I to dobrze. Już kiedyś o tym pisałem. Boga nie da się zamknąć w regułkach, wzorach. One są bardzo pomocne, ale zawsze będą niepełne, bo z samej definicji Bóg jest Kimś większym od nas i nigdy nie będziemy w stanie powiedzieć o Nim wszystkiego.

Nie dziw się, że wielu spraw nie rozumiesz, że czasem, a może i często Twoja relacja z Nim, wydaje się chodzeniem w ciemnościach. Nie Ty pierwszy i nie ostatni masz takie odczucia. To normalne w wierze. Martwiłbym się, gdybym spotkał kogoś, kto nigdy nie miał żadnych wątpliwości. Im dłużej czytam Biblię i poznaję biografie świętych tym bardziej widzę, że ich życie było pełne trudnych sytuacji. Wiara to nie jest równoznaczna z wiedzą. Jest taki kościelny slogan, który mówi prawdę: wiara zaczyna się tam, gdzie kończy się rozum. Bóg jest tajemnicą, ale właśnie to sprawia, że człowiek ciągle jest Nim zafascynowany. Jeśli uważasz, że wiesz o Bogu wszystko i nic Cię już nie zaskoczy, to znaczy, że coś jest nie tak. Co takiego? Ja Ci tego nie powiem, bo nie wiem jaka jest Twoja życiowa historia. Na tym blogu chcę także prowokować do myślenia i zadawania sobie ważnych pytań. Więc pytam: jaki jest Bóg, w którego wierzysz? I jeśli masz dużo pytań, to idziesz właściwą drogą.

Wrócę jeszcze na chwilę do wątku o intelektualnym poznawaniu Boga, o którym pisałem w tym tygodniu. Ktoś czytając powyższe zdania mógł dojść do wniosku, że każda próba zdefiniowania Boga i Jego działania w naszym życiu jest bez sensu, bo i tak to będzie za mało. Oczywiście takie myślenie jest błędne. Powiedzmy sobie jasno, że powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby także intelektem zbliżyć się do Boga. W tym pomaga nam teologia. Wiele rzeczy jest JESZCZE przed nami zakrytych, ale nie wszystkie, bo teologowie na całym świecie poświęcają się po to, żeby przybliżyć nam Boże sprawy. Jest mnóstwo publikacji, które bardzo pomagają, otwierają oczy i pozwalają wierzyć w bardziej świadomy sposób. Więc co czytać? Być może zaskoczę Cię teraz, ale pozycją obowiązkową jest Katechizm Kościoła Katolickiego. Można go znaleźć także w Internecie http://www.katechizm.opoka.org.pl. Nie myśl, że jest on tylko dla biskupów, księży i zakonnic. Jest dla każdego wierzącego człowieka. Przeczytaj kilka fragmentów, a zobaczysz, że wiele spraw stanie się dla Ciebie łatwiejszych do zrozumienia.

Niech Bóg w Trójcy Świętej Jedyny błogosławi i Cię pamiętaj, żeby łączyć wiarę z rozumem + 🙂

PS. Staraj się zawsze robić znak krzyża, czyli znak Trójcy Świętej z należytą czcią.

Foto, Flickr, Common Creative, https://www.flickr.com/photos/anjan58/

Podobne wpisy:

  • Genowefa

    Staram się łączyć wiarę z rozumem, ale wiem że nie trzeba rozumieć aby wierzyć. A ktoś zalecał też aby znak krzyża wykonać w ten sposób jakbym go chciała objąć serdecznie. Dziękuję za nauki i za fraszkę księdza Twardowskiego.