W wierze nie warto iść na skróty (J 14,7-14)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię». (J 14,7-14)

Kiedyś grywałem chętnie w gry komputerowe. Zawsze bardzo lubiłem strategie, w czasie których trzeba było zrealizować jakąś misję, ale jednocześnie zbudować królestwo czy miasto. Jako dziecko miałem kilka swoich ulubionych tytułów gier, ale praktycznie w każdej z nich zdarzały się podobne sytuacje: nie mogłem przejść jakiegoś etapu. Trochę to było denerwujące, więc istniały dwa wyjścia: albo spróbować jeszcze raz realizując scenariusz w inny sposób, albo wpisać kody, dzięki którym szybko zdobywało się niezbędne materiały, budynki lub wojska.

O ile w przypadku pierwszego wyjścia gra dawała jakąś satysfakcję długoplanową, o tyle po wpisaniu kodów i ukończeniu misji, gra szybko mi się zaczynała nudzić i w związku z tym po krótkim czasie szła w odstawkę.

We wczorajszej Ewangelii spotkaliśmy – podobnie jak dziś – sytuację, w której uczeń Chrystusa wyraża swoje trudności. O ile wczoraj Tomasz otrzymał jasne wytłumaczenie swojego problemu, o tyle dzisiaj Filip dostaje delikatną naganę: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: ‘Pokaż nam Ojca’? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?”. Słowa Jezusa przypominają trochę wyrzut wobec Nikodema: „no takie rzeczy powinieneś wiedzieć!”.

Dlaczego Tomasz został inaczej potraktowany? Czy Filip był gorszy? Nie, w żaden sposób Filip nie był gorszy, ale jego żądanie było próbą pójścia na skróty przez wiarę. Było próbą zastosowania magicznego ułatwienia, które w jego opinii miało przyspieszyć rozwój jego wiary. I to właśnie jest problem Filipa, a także wielu współczesnych ludzi.

Oczekujemy, że nasza wiara będzie rozwijała się „na naszych oczach”, codziennie będziemy w stanie „namacalnie” doświadczyć wzrostu duchowego. A tymczasem rzeczywistość jest inna: bardzo często trzeba latami zbliżać się do Boga tak, aby móc poczuć Jego bliskość. Niektórzy latami modlą się o charyzmaty, ale ich nie otrzymują! Albo czy każdy chrześcijanin ma możliwość uczestniczyć w takich samych objawieniach, jakie były udziałem s. Faustyny Kowalskiej, dzieci w Fatimie lub w Lourdes?

Chrystus pokazuje nam na przykładzie Filipa, że rozwój wiary nie może być przyspieszony, że nie można iść na skróty zmierzając ku Bogu. Na pewno czasami doświadczasz pokusy, żeby doświadczyć jakiegoś widzialnego znaku Bożej łaski, jakiegoś nadzwyczajnego działania, sądząc, że w ten sposób pozbędziesz się wszystkich wątpliwości, że wtedy będziesz już dojrzałym a na pewno dojrzalszym chrześcijaninem.

Ale pamiętaj, że obserwowanie działania Boga nie wystarczy; nawet obserwacja najbardziej niezwykłego cudu nie zrobi nic automatycznie. Musisz każdego dnia, w każdej godzinie i w każdej chwili starać się o zbliżanie do Boga, a w najgorszym razie – przynajmniej o nieoddalanie się od Niego. Bądź cierpliwy, jeżeli wiesz, że masz nad czym pracować w swoim życiu. To się nie zmieni: zawsze będziesz miał o co walczyć i pamiętaj, że po każdej porażce możesz na nowo stanąć do walki i wygrać, a po każdej wygranej czeka Cię kolejna walka.

Konkret na dziś: Odrzuć swój plan na zbliżanie się do Boga i żądania wobec Niego.

Błogosławieństwo od ks. Krystiana: Niech cię błogosławię Bóg Wszechmogący: Ojciec, Syn i Duch Święty +

Podobne wpisy: