Wspaniałe Serce (Łk 10,13-16)

Jezus powiedział:
„Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc we włosiennicy i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam.
A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz.
Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

Dziś jakoś tak odlegle brzmi Chrystusowe – „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!”. Korozain miasto w Górnej Galilei około 3 km od Kafarnaum. Jedynie z wykopalisk możemy się dowiedzieć, że za czasów Jezusa mogło obejmować powierzchnię 5 ha. Do budowy miasta posłużył miejscowy bazalt, zaś samo miasto była wzniesione na kilku tarasach. Synagoga w Korozain była jedną z najwcześniejszych w okolicy. Zaś Betsaida byłą małą wioską rybacką, która została podniesiona do rangi miasta. W mieście tym rezydował i zmarł Tetrarcha Filip. Z Betsaidy pochodzili Piotr, Andrzej i Filip. W pobliżu tego miasta Jezus nakarmił pięć tysięcy mężczyzn, uleczył niewidomego

Możemy czuć się bezpiecznie, bo Chrystus mówi o przesłaniu pokoju, które zostało odrzucone w domach tych miast. Jest to przesłanie pełne nadziei, aby Jego wysłannicy nie tracili zapału ducha i serca, przez podobne doświadczenia. To nad tymi dwoma miastami odbywa się najcięższy sąd. Te miasta, które były naznaczone rozciągniętą w czasie obecnością Jezusa, nie wykorzystały Jego pobytu, aby wzmocnić życie swojej duszy, stąd tak poważne zarzuty.

Wypowiedź Jezusa to coś więcej niż oświadczenie i niesie mniejszy potencjał niż przekleństwo. Wpisuje się w pewną nić łączącą z Bożym Sędzią, kiedy Jezus proroczo zapowiada nieubłagany los, który czeka oba miasta. Fatalnym błędem obydwu miast było nie żałować swojej winy. Pojawia się konkretne przesłanie – Bóg daje zawsze ostatnią szansę poprzez słowo prorocze lub konkretny, wyraźny znak. Niesforne miasta nie chciały przyjąć postawy pokutnej i nie zwróciły się ku Miłości Boga.

Niestety nasz spokój zaburzy fakt, że wprawdzie Chrystus odnosi się do miast, ale uświadamia każdemu z nas, że jesteśmy świadkami cudów, ukazujących Bożą moc i władzę nad światem złych duchów. Możemy słyszeć naukę Jezusa i znaki, które potwierdzają Jego naukę i skłaniają do zmiany postępowania. Chcemy jej słuchać i zdumiewać się cudownymi uzdrowieniami, jednak nasza wiara okazuje się zbyt powierzchowna. Jakoś nie traktujemy nauczania Mistrza poważnie i nie zmieniamy swojego sposobu życia.

Spoczywa na każdym z nas ogromna odpowiedzialność. Na nas do których dotarła Dobra Nowina. W osobach głosicieli przychodzi we wspólnocie przepowiada sam Chrystus i w Nim Bóg ofiaruje każdemu zbawienie. Jest to dar, który człowiek w swej wolności może odrzucić, ale konsekwencje tego czynu są bardzo dotkliwe. Chrystus wypowiada oburzenie i lament, ale nie jest przekleństwem, bo On nie chce na siłę zmienić człowieka. Słowa Jezusa są przesiąknięte żalem, że niektórzy odrzucają daną im przez Boga możliwość i odrzucają Boga, a tym samym sami siebie skazują na potępienie. To kolejne zaproszenie, dla tych, których serca są zamknięte na Ewangelię, aby otworzyli się na Jej dar i zaczęli w pełni oddychać życiem Bożym.

Konkret na dziś: Podziękuj Chrystusowi za miłujące Serce.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: