Zobacz obok siebie Jezusa

Dzisiejsza Ewangelia o tym jak mieszkańcy Nazaretu chcieli zabić Jezusa pokazuje mi to, jak cienka jest granica między zachwytem nad kimś, podziwianiem go, a nienawiścią. Parę wierszy wcześniej możemy przeczytać, ze ci sami ludzie, którzy za chwile wezmą Jezusa, żeby zepchnąć Go w przepaść, siedzą w synagodze i przytakują na to, co mówi. Wszystko było dobrze dopóki nie zaczął im mowić, że trzeba się zmienić. Wtedy coś w nich pękło. Skończyły się zachwyty a górę wzięły gniew i złość.

Najbardziej zdumiewa mnie w tej Ewangelii to, że oni znali Jezusa od małego. 30 lat mieszkał w Nazarecie. Razem bawili się jako dzieci, na pewno też i zbroili coś razem. Razem dorastali, uczyli się pracy. Razem spędzali wieczory, śmiali się, płakali. Wielu z nich uważało się pewnie za Jego przyjaciół. I nagle… To wszystko przestaje być ważne.

To smutna prawda o nas, że szybko odwracamy się od siebie i zapominamy co nas łączyło.

Jezus niestety po tym zajściu musiał zamieszkać w innym miejscu, czyli Kafarnaum. Nie wrócił już do nich.

Czy zapomniał o swoich rodakach? Nie. Za nich też umarł, ale już do nich nie wrócił.

Jak widać i Bóg czasem musi przyjąć smutna prawdę, że nie chcemy Go u siebie.

Jeśli czujesz się odrzucony przez najbliższych, to zobacz dzisiaj obok siebie Jezusa, który mówi: wiem co czujesz.

Niech On dzisiaj będzie Twoja siła i nagroda + 🙂

Podobne wpisy: