Życie (Mk 8,24 – 9,1)

Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.
Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?
Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi”.
Mówił także do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy”.

Jezus Chrystus, „istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej”. (por. Flp 2,6-8). Te kilka zdań to najstarsze wyznanie wiary w naszego Mistrza i Pana. Możemy je przeczytać dzięki działalności Apostoła Pawła, który te słowa, przejęte od pierwszych chrześcijan, napisał do wiernych w Filipi.

Te słowa pomagają nam, gdy spoglądamy na Jezusa, Który oddał swoje życie na krzyżu z miłości do swojej Oblubienicy – Kościoła, to znaczy do nas wszystkich. Powstało nowe życie w Jego oddaniu z miłości. W zmartwychwstaniu Pana objawiła się moc miłości i życia. Ci, którzy niosą swój codzienny krzyż z Chrystusem Panem, również uczestniczą w jego zmartwychwstaniu i życiu. Kto daje trwanie w Chrystusie w służbie miłości – zwycięży prawdziwe życie. Ponieważ tylko dzięki poświęceniu w miłości możemy doświadczyć – jako osoba i chrześcijanin – co to znaczy prawdziwie żyć.

Jezus chce to dokładnie pokazać w swoich słowach: kto chce urzeczywistnić szczęście swojego życia własną siłą, ostatecznie go nie będzie miał, ale także straci to, co ma. Z drugiej strony, kto ufa Bogu we wszystkim i nie zwraca uwagi na swoją korzyść ze względu na Jezusa, odnajdzie prawdziwe i pełne szczęścia życie, które zaczyna się tutaj na ziemi w tajemnicy i trwa na wieki w chwale Bożej.

Jezus Chrystus, Pan i Mistrz, pokazuje swoim uczniom ten królewski sposób samozaparcia. Najgłębszym sekretem tej ścieżki jest miłość. Ponieważ tylko miłość jest w stanie dobrowolnie wyrzec się własnej korzyści i oddać się ukochanej osobie. Kto naprawdę chce być uczniem Jezusa, angażuje się w moc boskiej miłości, która pozwala nam wyjść poza własne korzyści. Dlatego zostawiamy się za sobą i odnajdujemy siebie w Bogu i w tych, którym okazujemy naszą miłość. Nic z tego, co oddajemy Bogu, nie jest stracone.

Tak, wiara, którą znali apostołowie, została nam przekazana przez Kościół i obiecuje nam życie wieczne. Przechowujemy ten dar w naszych sercach i odzwierciedlamy wiarę w naszym konkretnym życiu. Nie każdy, kto należy do Kościoła, jest automatycznie zbawiony. Chodzi o żywą wiarę, która faktycznie potwierdza jej autentyczność.

Módlmy się za siebie nawzajem, abyśmy mogli wspólnie osiągnąć zbawienie. Boża łaska zbawia nas, jeśli wierzymy. Wielkość, którą Bóg przygotował dla nas w niebie, powinna doprowadzić nas do życia w wierze, nadziei i miłości. Wówczas my, chrześcijanie, stajemy się światłami ostrzegawczymi dla świata – dla wszystkich ludzi, którzy szukają prawdy Bożej i chcą się do niej dotrzeć.

Konkret na dziś – Pomódl się dziś za Kogoś, Kto potrzebuje modlitwy.

Niech Cię błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: