Życie wiarą (J 14,21-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
„Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. 
Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: „Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?” 
W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. 
To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. 

Uczniowie byli zaskoczeni i smutni, ponieważ Jezus powiedział wyraźnie tego wieczora, że wkrótce odejdzie do Ojca. Do tego czasu przebywali razem z Jezusem przez około trzy lata. Był pośród nich obecny fizycznie. Mistrz był dla nich wszystkim – Przyjacielem, Pasterzem, Nauczycielem Biblii, Ojcem, Doradcą. Uczniowie mogli cieszyć się wyjątkowym przywilejem bezpośredniej komunii z Synem Bożym, który stał się Człowiekiem. Precedensem, którego żaden człowiek nigdy nie miał w okresie Starego Testamentu, a także w taki sam sposób nie jest możliwe dla chrześcijan Nowego Testamentu. Jednakże teraz nadszedł czas rozłąki, kiedy Jezus pójdzie do Ojca. Dla uczniów nie do pomyślenia było, jak mieli żyć bez Jezusa, a nawet myśl o tym była dla nich nie do zniesienia. Czuli się jak sieroty, które nagle straciły ojca i matkę. Ich serce było pełne smutku i zmartwień. Nie chodziło tylko o to, co praktycznie stanie się z nimi i całą społecznością. Ich największą zgryzotą było, jak duchowo przeżyją odejście Jezusa. Jak teraz po odejściu Pana będą mogli kontynuować swój rozwój duchowy, gdy ich Mistrza brakuje? Mogą się postawić w sytuacji innych chrześcijan Nowego Testamentu, którzy uwierzywszy mają wieść swoje życie w bliskości z Jezusem, choć nie mogą doświadczyć Jego fizycznej obecności. Taka jest również nasza sytuacja, stąd też pytanie dotyczy także nas – jak my możemy z powodzeniem wieść życie wiary, nawet jeśli Jezus nie jest fizycznie pośród nas?

Chrystus nie zostawił uczniów i tych, którzy dzięki ich nauczaniu będą wierzyli. Dzisiaj przypomina nam, że pomaga wierzącym w czasie różnorakich wstrząsów. Pozostawia uczniom i nam dwie rzeczy, abyśmy mogli prawdziwie żyć wiarą, nawet gdy Chrystus nie jest pośród nas obecny fizycznie. Pierwszym darem to słowo Jezusa, że nie tylko powinniśmy przestrzegać Jego przykazań, ale mamy być wręcz w Nim zakochani. Z drugiej strony Jezus obiecał uczniom Pocieszyciela, Ducha Świętego, Który pozostanie z nimi i pomoże im żyć w stałym związku z Nim. To, co Jezus mówi tutaj uczniom, jest również dla nas w pełni istotne. Posłuchajmy Jezusa i uczmy się od Niego, jak możemy z powodzeniem prowadzić nasze życie wiary pod przewodnictwem Ducha Świętego!

Przeżywamy piękny miesiąc maj, często nazywany miesiącem miłości. W ostatnim czasie w Ewangelii także słyszymy o miłości. Bez wątpienia Najświętsza Maryja Panna, Której Orędownictwa w tym miesiącu szczególnie przyzywamy najpiękniej doświadczyła tych słów w swoim życiu. Ona wiedziała, co to znaczy żyć z Bogiem, być kochanym przez Boga. Nie jest niczym niezwykłym, że ktoś myśli, że kocha Boga, ale to nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością. Święty Paweł pięknie pisze o miłości w Pierwszym Liście do Koryntian. Pisze: Miłość jest cierpliwa jest i łaskawa. To pierwsze atrybuty, które Paweł przypisuje miłości. Miłość czyni duszę wielką i szlachetną, uwalnia od kalkulacji i egoizmu. Może dzisiaj warto wołać, abyśmy zostali ogarnięci prawdziwą miłością Boga przez całe nasze życie, a nauczycieli mamy dobrych, bo Jezusa i Jego Matkę – Maryję, a także świętych, jaka miłość prowadzi nas do Boga.

Konkret na dziś – pomódl się modlitwą „Pod Twoją obronę”.

Niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

Podobne wpisy: